Dziś na temat, który przerabiany był tutaj na 1500 możliwych sposobów, wypowiedział się RPO Janusz Kochanowski. Chodzi oczywiście o sprawę Sakiewicza i zarzucenie sądowi stronniczosci oraz uznanie zarządzenia za błędne (a nawet naruszające wolność slowa). A oto co stwierdził w wymienionej sprawie Rzecznik.
Decyzja o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu na rozprawę dziennikarzy "Gazety Polskiej" była uzasadniona, nie naruszała też praw i wolności Tomasza Sakiewicza i Katarzyny Hejke (...) Z nadesłanych przez Prezesa Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy wyjaśnień wynika, iż obydwoje dziennikarze byli prawidłowo poinformowani o terminie rozprawy (...) i żadne z nich nie usprawiedliwiło należycie swojego niestawiennictwa.
Całość komunikatu tutaj:
http://www.rpo.gov.pl/pliki/1196429285.pdf
Jest takie powiedzenie - nieznajomość prawa szkodzi. Jest to też prawnicza maksyma. Niestety, jak widac nie była znana panu Sakiewiczowi i wszystkim jego zwolennikom. No cóż. Jestem pewny że nawet komunikat RPO niewiele zmieni w tej sprawie. Prawo prawem, a lud wie swoje... I tym gorzej dla prawa.. A potem sie o to prawo upomina....
Janusz Bogumił Kochanowski, (ur. 18 kwietnia 1940 w Częstochowie), polski prawnik, dyplomata, prezes fundacji "Ius et Lex", od 2006 roku Rzecznik Praw Obywatelskich.
Jest absolwentem Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego, tytuł doktora uzyskał w roku 1980.
27 stycznia 2006 Sejm RP przegłosował jego wybór na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich (z rekomendacji Prawa i Sprawiedliwości). W głosowaniu wzięło udział 434 posłów, poparło go 239, przeciw było 194, a jeden wstrzymał się od głosu; przeciwnikami tej kandydatury byli posłowie PO i SLD.
Ot - kolejny łże - prawnik...


Komentarze
Pokaż komentarze (11)