marek.w marek.w
112
BLOG

Optimus, czyli niedokończona rewolucja

marek.w marek.w Technologie Obserwuj notkę 4

Elon Musk postanowił przekształcić w Real   kolejne wielkie marzenie twórców SF (i nie tylko), budując w pełni sprawnego do wykonywania szeregu czynności androida, czyli człekokształtnego robota na skalę przemysłową. Nazwał go OPTIMUS (chyba wszyscy wiedzą, skąd ta nazwa) i już buduje dwa zakłady, które mają je produkować najpierw w tysiącach, a potem milionach szt. Nim jednak opiszę to dokładniej, chciałbym zająć się drugim tematem, który akurat stał się bardzo aktualny.

Jak wszyscy widzimy, Elon wraz ze swoją firmą SpaceX dokonał prawdziwej rewolucji w przemyśle kosmicznym, w rezultacie której jego w końcu średniej wielkości koncern (jeśli chodzi o liczebność personelu) produkuje więcej rakiet kosmicznych i satelitów niż wszystkie pozostałe firmy na świecie razem wzięte. Również koszty produkcji są znacznie niższe niż u konkurencji.Podobnych rewolucji, jeśli chodzi o zwiększenie sprawności i potanienie procesów technologicznych dokonuje także w przemyśle motoryzacyjnym, budowy magazynów energii czy Centrów Obliczeniowych (Data Center) dla IA. Dlatego sądzę, że koncerny zbrojeniowe, a ściślej ich kierownictwo,  mają potężne szczęście,  że Elon Musk w przeciwieństwie do Tony Starka nie wszedł do bardzo wygodnego i dochodowego biznesu produkcji militarnej. Z drugiej strony okazało to się wielce pechowe dla amerykańskiego Rządu i nie tylko...

Jak pewnie wszyscy zauważyli, amerykańskie koncerny zbrojeniowe typu Boeing i Lockheed pracują od dekad według naczelnej zasady, stosowanej również w przemyśle kosmicznym -  lepiej produkować drogo i mało, niż dużo i tanio,  bo jak się będą natężać, to jeszcze im żyłka gdzieś może pęknąć i co wtedy? :-). A jak się okaże, że jakiegoś wyrobu, np. rakiet do Patriotów nagle braknie, to czysta radość, bo dopiero wtedy można podnieść ceny! Oczywiście tak działać można tylko w warunkach faktycznego monopolu, gdy potężne koncerny powiązane są całą siecią wzajemnie wygodnych kontaktów z administracją zawiadującą budżetem państwowym. Na identycznych zasadach działały wielkie koncerny kosmiczne, w wyniku czego loty kosmiczne wpadły w długie dekady faktycznego zastoju i niemożności. Dopiero wpadnięcie do tego przytulnego bajorka Elona Muska na podobieństwo szczupaka w stado spasionych karpi całkowicie zmieniło sytuację.

Dlaczego to takie szczęście dla kierownictwa koncernów zbrojeniowych, że nie ma drugiego Muska, który by wszedł im w paradę, dokładnie pokazuje parę liczb : jeden z największych koncernów świata, czyli Lockheed wyrabia ok. 600 pocisków do Patriotów rocznie i bije się kopytem w pierś, że więcej zrobić jest zwyczajnie niemożliwe! No więc taki pocisk mierzy ok. 5 m, waży ponad 300 kg na starcie i jest napędzany jednym silnikiem na paliwo stałe, a więc w miarę prostym ( dla jasności, Lockheed jest JEDYNYM producentem tych efektorów). W tym samym czasie SpaceX produkuje rocznie sto kilkadziesiąt rakiet Falcon 9, połączonych w dwa stopnie, które łącznie mierzą 70 m, ważą ponad 500 ton i są napędzane w sumie 10 silnikami bez porównania bardziej skomplikowanymi. Jak to się mówi,  wszelkie komentarze zbędne...

Wracając do Optimusa, wszystko wskazuje na to, że Muskowi znów uda się  prawdziwa rewolucja technologiczna,  a w rezultacie masowej produkcji wręcz cywilizacyjna, mamy więc możność oglądać na własne oczy start tej rewolucji. Dlaczego więc się czepiam, że jest ona "niedokończona"? We wszystkich książkach SF i filmach roboty MÓWIĄ, być może najlepiej to było pokazane w przypadku Hala 9000, który jednak nie był robotem, tylko komputerem sterującym statkiem kosmicznym. Tymczasem najwyraźniej zarówno Optimusy, jak Robotaxi nie będą miały tej możliwości (a przynajmniej nic o tym nie słyszałem). Wynika to pewnie z ograniczonej mocy obliczeniowej komputera sterującego zarówno Optimusami, jak i  samochodami autonomicznymi, ponieważ wyposażenie takiego komputera w dodatkową, niezwykle skomplikowaną opcję wymagać będzie dołożenia bez porównania większej mocy operacyjnej.

Ponieważ nie ja jeden jestem taki mądry, aby widzieć konsekwencje obdarzenia robotów (komputerów) mową, inaczej  umiejętnością inteligentnej dyskusji, wszystko wskazuje na to, że jest to wyjątkowo twardy orzech do zgryzienia. Proszę zauważyć, o ile tylu zachwyca się wzrastającą potęgą AI,  to cała ich sprawność jest skutkiem coraz większej liczby procesorów liczonej w setkach tysięcy. W rezultacie dla takiej IA potrzeba setek MW energii i odpowiedniej ilości wody do chłodzenia, gdy w przypadku Optimusa mówimy o stosunkowo niewielkim komputerze sterującym, który musi na dokładkę spełniać niezwykle trudne dla maszyny działania. Dlatego mimo wiary w geniusz technologiczny Elona myślę, że ten następny przełom nadejdzie jeszcze nieprędko i w  twardym i wrednym Realu będzie prawdziwą drogą przez mękę. Tak więc jeszcze poczekamy na robota, który będzie trajkotał wzorem niezapomnianego C-3PO z Wojen Gwiezdnych. 

























marek.w
O mnie marek.w

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Technologie