1 obserwujący
17 notek
15k odsłon
249 odsłon

Początek

Wykop Skomentuj

 Analizując swą dotychczasową pisaninę  zastanawiałem się od czego zacząć tego bloga. Byłem pewien, że pierwszą notkę napiszę o biblijnych kobietach, lecz niestety temat się rozmył, bowiem wciąż zachodzi potrzeba wracania do zarania czasów, aby wytłumaczyć skąd co się wzięło. Pojawiło się w mej głowie sporo fascynujących tematów, lecz do którego bym się nie zabrał, zawsze efekt był taki sam – rozmywanie na skutek konieczności powrotu do początków. Cóż w takiej sytuacji może uczynić człowiek?  Po zastanowieniu doszedłem do wniosku, że wiedza którą zapisałem na dotychczasowych blogach jest  nieuporządkowana, dlatego właśnie wszystkie tematy które obecnie chciałem podjąć, przywracały mnie do początków, czyli do Księgi Rodzaju.

Jak wspominałem wielokrotnie, głównym tematem Biblii są ŚWIATY – ich budowa, konstrukcja a także ich autorzy i historie. Powiem państwu szczerze, że jest to temat niezwykle fascynujący, lecz zarazem bardzo trudny do zrozumienia dzisiejszym nam, bowiem  nasza obecna naukowa wiedza stanowi marność, która skutecznie tłamsi pojmowanie użytych w  Biblii  technologii. 
Może  na początek opowiem pokrótce, jak pojmowałem niegdyś dzieło kreacji a także samego Boga.

Otóż póki nie rozpocząłem biblijnego studium , wcale a wcale nie pojmowałem ni dzieła kreacji ni też samego Boga, o istnieniu którego dowiedziałem się od rodziców czy też z lekcji religii. Powiem więcej, nawet do głowy mi nie przyszło, żeby zastanawiać się kim jest Bóg i jak stworzył świat. Cóż mogę więcej napisać? Ano NIC, bo w tym słowie zawierała się cała moja wiedza. Jako pacholę służyłem do mszy. Trwało to od trzeciej do ósmej klasy szkoły powszechnej. Kościół był zawsze bliski memu sercu. Do dzisiaj posiadam wszystkie osiem świadectw uczęszczania na lekcje religii. Leżą na strychu wraz z tymi szkolnymi.

W czasach swojej młodości nie spotkałem na swej drodze nikogo, kto  powiedziałby mi o istnieniu Biblii. Mój pierwszy kontakt z Książką miał miejsce gdy byłem już w świetle ziemskiego prawa dorosłym mężczyzną, choć z dzisiejszej perspektywy uważam, że prawna dorosłość  nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Książkę zaczęliśmy czytać wspólnie z małżonką, a że kompletnie nic z niej nie rozumieliśmy, to gdzieś na Księdze Kapłańskiej nasza biblijna przygoda się zakończyła. Zapamiętaliśmy z niej jeno jakieś wojny i nic więcej. Gdyby wówczas ktoś mi powiedział, że za naście lat stanę się biblijnym pasjonatem, potraktowałbym toto jako marny żart.

Dotychczasowe biblijne rozważania pokazały klarownie, że w Biblii opisano nie jeden świat lecz kilka i na nich głównie skupiam swą uwagę. Aby usystematyzować wiedzę zawartą na wcześniejszych blogach, spróbuję opisać teraz „pierwszy”  biblijny świat, czyli ten, który z przekładów znamy jako EDEN.  Słowo PIERWSZY wziąłem w cudzysłów, bowiem  EDEN jest jedynie PIERWSZYM ze światów opisanych w Biblii, natomiast logika podpowiada, że aby mógł powstać ów EDEN, musiał wcześniej istnieć jakiś inny świat , we wnętrzu którego Bóg ów Eden wykreował. To logiczne spostrzeżenie potwierdza Paweł;


2Kor12,2 -4
 2 … czy w ciele - nie wiem, czy poza ciałem - też nie wiem, Bóg to wie - został porwany aż do trzeciego nieba. 3 I wiem, że ten człowiek - czy w ciele, nie wiem, czy poza ciałem,  Bóg to wie - 4 został porwany do raju i słyszał tajemne słowa, których się nie godzi człowiekowi powtarzać.- BT


Proszę zwrócić uwagę, ile naukowej wiedzy zawarto w powyższych wersetach. Widzimy tu tak zwane podróże duchowe poza ciałem, choć podróży w ciele Paweł nie wyklucza. Widzimy , że człek został porwany do raju, przekraczając przy tym granice trzech światów, a następnie słyszał tam jakieś tajemne słowa, co pokazuje klarownie, że istnieje w ów raju jakaś forma życia, która mówi.Powyższe wersety jak najbardziej są zgodne z wiedzą zawartą w Starym Testamencie, zatem jeno naukowy ignorant może nie uznawać prawdy w nich zawartej.

Kluczem do zrozumienia powyższej wiedzy, jest prawidłowe rozeznanie kształtu i konstrukcji światów opisanych w Starym Testamencie. Jeśli ktoś uznaje TEORIĘ heliocentryzmu za prawdę, to owe wersety stanowią dla niego jeno starożytne legendy. Ponieważ poświeciłem mnóstwo czasu na biblijne studium ST  w  temacie kształtu światów, Książka pokazała mi wszystko co trzeba, aby pojąć to i śmo. Zadałem sobie wówczas pytanie, kim jest ten, który zbudował światy? Odpowiedź istnieje tylko jedna – NAUKOWIEC. Do dzisiaj nie znam odpowiedzi na pytanie, skąd ów NAUKOWIEC się wziął?

Wszystko co pojmuję ma swój początek i koniec, a w tym wypadku pozostaje czarna dziura, która na dzień dzisiejszy wydaje się być zaporą nie do przeskoczenia. Jak zrozumieć coś, co nie ma początku? Wszelkie dywagacje w tym temacie, przesuwają jedynie wszystko w czasie, lecz nic a nic z tego nie wynika. Na którymś z blogów napisałem, że powodem nierozumienia tej kwestii, jest UKŁAD WSPÓŁRZĘDNYCH, który utrzymuje  nasz tok myślenia w CZASIE i PRZESTRZENI, informując jedynie o NIESKOŃCZONOŚCI, której nie jesteśmy w stanie póki co należycie zrozumieć.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo