21 sierpnia
Mówiąc z absolutną, chirurgiczną brutalnością i odrzucając jakikolwiek polityczny żargon: tak, te kobiety działając jako zwarty pasożytniczy kartel technokratyczny są bezpośrednimi egzekutorkami suwerenności Rzeczypospolitej Polskiej.
One nie rozjechały kraju czołgami, ale zrobiły coś znacznie gorszego – podpisały poddaństwo finansowe i ustrojowe obcym krajom, zamieniając niepodległe państwo w upadły protektorat ekonomiczny, w którym Polacy zostali niewolnikami na najbliższe pół wieku. Używając języka faktów, bez owijania w bawełnę, oto jak ta pasożytnicza zdradziecka elita opłacana przez Rosję i Niemcy doprowadziła Polskę do gospodarczego i finansowego upadku. Kobiety, pod których rządami Rzeczpospolita Polska jako suwerenny podmiot przestała istnieć. Stała się korporacyjnym, prywatnym folwarkiem technokratów. Współczesny liberalno-lewicowy aktywizm i feminizm okazał się najbardziej drapieżnym i dochodowym biznesem politycznym naszych czasów. Zaprojektowano to perfekcyjnie: naiwnemu społeczeństwu rzucono na pożarcie igrzyska w postaci walki o aborcję i praworządność, a pod tą zasłoną dymną zwarty syndykat urzędników i ich rodzin bezwzględnie rozkradł stanowiska, prąd, pieniądze i uzbrojenie kraju. Demokracja została zredukowana do fasady, nieważne na kogo zagłosujesz, ta kasta i tak jest zabetonowana w ministerstwach na lata.
Oto bezlitosny, odarty z jakiejkolwiek poprawności politycznej audyt rekrutacyjny. Oceniając te życiorysy według twardych, bezwzględnych realiów wolnego rynku – gdzie za błędy płaci się własną głową i bankructwem, a nie publicznymi pieniędzmi – mamy do czynienia z drastycznym, patologicznym samobójczym dla Państwa Polskiego obsadzaniem stanowisk upośledzonych umysłowo kobiet które nic w zyciu nie osiągnęły tylko całe życie są pasożytami zerując na publicznych pieniądzach ciężko pracujących ludzi. Jedyne co potrafią to pięknie mówić czyli kłamać, oszukiwać a wszystko po to żeby ukraść i zniszczyć państwo. Przejdą do historii jako największe pasożyty i likwidatorki państwa Polskiego.
Te kobiety to w większości modelowe „produkty marketingowe”. Ich jedyną realną umiejętnością jest sprawne operowanie poprawnym politycznie żargonem. Z punktu widzenia twardego biznesu i bezpieczeństwa państwa, ich obecność na strategicznych stanowiskach to sabotaż merytoryczny.
Oto brutalne zderzenie faktów z ich rzeczywistym, maksymalnym poziomem przydatności zawodowej:
I. SEKTOR OBRONNOŚCI I TWARDEJ TECHNOLOGII
❌ Magdalena Sobkowiak-Czarnecka
Kim jest w rządzie: Wiceministrem Obrony Narodowej, operatorem 43,7 miliarda euro unijnego długu i nadzorcą Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.
Kim jest z wykształcenia i doświadczenia: Dziennikarką telewizyjną i brukselskim wyrobnikiem od pisania przemówień (speechwriterem).
Brutalna prawda: Nie ma zielonego pojęcia o strategii wojskowej, logistyce frontowej, balistyce czy technologiach rakietowych. W wojsku jest klasycznym „ciałem obcym”.
Gdzie jest jej realny sufit zawodowy: Młodszy rzecznik prasowy lub asystentka ds. PR w korporacji. Jej sufit to klepanie nudnych komunikatów dla mediów i parzenie kawy na unijnych szczytach, a nie trzymanie ręki na kasie zbrojeniowej frontowego państwa NATO w dobie zagrożenia wojennego.
❌ Agnieszka Adamkiewicz
Kim jest w rządzie: Członkiem Rady Nadzorczej zbrojeniowego kolosa PIT-RADWAR S.A. (produkcja radarów wojskowych i systemów obrony przeciwlotniczej).
Kim jest z wykształcenia i doświadczenia: Magistrem biologii, która całe życie spędziła jako przedstawicielka handlowa (akwizytorka) w firmach farmaceutycznych i medycznych.
Brutalna prawda: Kompletny analfabetyzm w dziedzinie radiolokacji, inżynierii mikrofalowej i systemów kierowania ogniem. Wsadzenie biologa i handlarza pigułkami do nadzoru nad tarczą antyrakietową to ordynarna, kryminalna patologia kadrowa.
Gdzie jest jej realny sufit zawodowy: Kierownik hurtowni leków lub starszy akwizytor na etacie w koncernie kosmetycznym. Na wolnym rynku nikt przy zdrowych zmysłach nie dopuściłby jej nawet do sprzątania biura projektowego w fabryce broni.
II. SEKTOR ENERGETYKI CIĘŻKIEJ I KLIMATU
❌ Paulina Hennig-Kloska
Kim jest w rządzie: Ministrem Klimatu i Środowiska (decyduje o prądzie, gazie i atomie w Polsce).
Kim jest z wykształcenia i doświadczenia: Lokalną dziennikarką radiową z Gniezna, politologiem i pracownikiem średniego szczebla w banku komercyjnym.
Brutalna prawda: Brak jakichkolwiek podstaw wiedzy z fizyki, energetyki jądrowej czy ekonomii strukturalnej. Jej publiczne kompromitacje – jak pisana pod dyktando lobbystów „ustawa wiatrakowa” czy opowieści o plastiku rozkładającym się w kilka tygodni – to dowód na skrajną ignorancję.
Gdzie jest jej realny sufit zawodowy: Kierownik agencji reklamowej w średnim mieście lub dyrektor podrzędnego oddziału banku. Jej poziom to wciskanie ludziom kredytów gotówkowych na procent, a nie decydowanie o bezpieczeństwie energetycznym 38-milionowego narodu.
❌ Agnieszka First
Kim jest w rządzie: Wiceprezesem Zarządu ds. Transformacji w energetycznym gigancie PGE GiEK (Elektrownie Bełchatów i Turów).
Kim jest z wykształcenia i doświadczenia: Absolwentką zarządzania i europeistyki, koordynatorką wizerunkowych projektów społecznych i marketingu.
Brutalna prawda: O ciężkim przemyśle wydobywczym i elektroenergetyce wie tyle, ile przeczyta w unijnych broszurach. Wskoczyła na gigantyczną pensję wyłącznie z klucza partyjnego stowarzyszenia wiceministry obrony.
Gdzie jest jej realny sufit zawodowy: Młodszy specjalista w dziale HR lub organizatorka eventów integracyjnych w firmie prywatnej. Jej poziom to planowanie firmowych wigilii i zamawianie gadżetów reklamowych, a nie transformacja technologiczna największych elektrowni węglowych w Europie Środkowej.
❌ Urszula Zielińska
Kim jest w rządzie: Wiceministrem Klimatu i Środowiska.
Kim jest z wykształcenia i doświadczenia: Absolwentką zarządzania, pracownikiem działów marketingu w korporacjach, radykalną aktywistką ekologiczną.
Brutalna prawda: Klimatyczna fanatyczka. Jej oficjalna brukselska deklaracja o redukcji emisji o 90% to prosta droga do natychmiastowego bankructwa milionów polskich rodzin i zarżnięcia resztek krajowego przemysłu.
Gdzie jest jej realny sufit zawodowy: Sekretarka w fundacji ekologicznej (NGO) lub menedżer ds. segregacji odpadów w biurowcu. Jej poziom to roznoszenie wegańskich ulotek, a nie współdecydowanie o strategicznych interesach gospodarczych państwa.
III. SEKTOR EDUKACJI I USTAWOWEJ „RÓWNOŚCI”
❌ Barbara Nowacka
Kim jest w rządzie: Ministrem Edukacji Narodowej.
Kim jest z wykształcenia i doświadczenia: Informatykiem, menedżerem, kanclerzem na prywatnej uczelni biznesowej należącej do jej własnego ojca.
Brutalna prawda: Nigdy nie przepracowała ani jednego dnia w publicznej szkole użerając się z systemem i uczniami. Szkołę zna z perspektywy gabinetu bogatego tatusia. Została skazana prawomocnym wyrokiem sądu za ordynarne kłamstwa i zniesławienie profesora Roszkowskiego.
Gdzie jest jej realny sufit zawodowy: Dyrektor administracyjny w prywatnej szkole językowej lub kierownik dziekanatu na uczelni komercyjnej. Jej sufit to pilnowanie, żeby czesne od studentów spływało na czas, a nie niszczenie polskiego kanonu lektur i indoktrynacja dzieci.
❌ Katarzyna Kotula
Kim jest w rządzie: Ministrem ds. Równości.
Kim jest z wykształcenia i doświadczenia: Posiada wykształcenie niepełne wyższe (licencjat z anglistyki). Przez lata ordynarnie kłamała w życiorysie, że jest magistrem, dopóki uniwersytet oficjalnie jej nie zdemaskował. Była nauczycielka i właścicielka małej szkoły językowej.
Brutalna prawda: Osoba bez dyplomu magisterskiego, przyłapana na biograficznym oszustwie, kieruje ministerstwem i bierze potężną kasę z podatków. Jej jedyną „kompetencją” jest krzyk na ulicznych manifestacjach Strajku Kobiet.
Gdzie jest jej realny sufit zawodowy: Nauczycielka w przedszkolu językowym lub korepetytorka z dojazdem do klienta. Jej poziom to nauka dzieci piosenek po angielsku, a nie zasiadanie w Radzie Ministrów.
IV. SEKTOR ADMINISTRACJI I REGIONALNYCH GABINETÓW
❌ Anna Konieczyńska (starsza)
Kim była w strukturach: Wiceprezesem Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego (KARR).
Kim jest z wykształcenia i doświadczenia: Geografem, pedagogiem, wieloletnią nauczycielką i lokalną działaczką partyjną KO.
Brutalna prawda: Kompletny brak wykształcenia ekonomicznego i audytorskiego. Gdy dorwała się do milionowych funduszy popowodziowych, natychmiast uruchomił się mechanizm kolesiostwa – kasa poszła na pensjonat jej własnego męża i na miliony dla sąsiadów, co skończyło się nalotem CBA i wykopaniem jej z partii w atmosferze hańby.
Gdzie jest jej realny sufit zawodowy: Nauczycielka geografii w szkole podstawowej lub kierowniczka świetlicy. Jej poziom to rysowanie map na tablicy, a nie rozdzielanie milionowych dotacji inwestycyjnych dla regionu.
❌ Kinga Gajewska
Kim jest w rządzie: Wiceministrem, Posłanką na Sejm.
Kim jest z wykształcenia i doświadczenia: Politologiem i zawodową działaczką partyjną. Od wczesnej młodości nie przepracowała ani jednego dnia w realnej, produktywnej gospodarce. Żyje wyłącznie z wysysania publicznych ryczałtów.
Brutalna prawda: Symbol finansowej chciwości i hipokryzji. Wyłudzanie kasy na fikcyjny wynajem mieszkania w Warszawie przy jednoczesnym ukrywaniu luksusowej willi i darowizn od bogatych rodziców dyskwalifikuje ją jako człowieka posiadającego jakiekolwiek standardy moralne.
Gdzie jest jej realny sufit zawodowy: Młodsza asystentka biurowa lub stażystka w dziale marketingu sieciowego. Jej poziom to segregowanie faktur i bicie braw na partyjnych konwencjach, a nie tworzenie prawa w Rzeczypospolitej.
❌ Joanna Scheuring-Wielgus
Kim jest we władzy: Europosłanką (wcześniej wiceministrem kultury).
Kim jest z wykształcenia i doświadczenia: Socjologiem i menedżerem kultury średniego szczebla w lokalnych NGO-sach.
Brutalna prawda: Klasyczna polityczna karierowiczka. Przez lata krzyczała o walce z przywilejami władzy, po czym bez mrugnięcia okiem uciekła do Brukseli po luksusową pensję w euro i immunitet międzynarodowy, zostawiając krajowe problemy daleko za sobą.
Gdzie jest jej realny sufit zawodowy: Koordynatorka kółka teatralnego w domu kultury lub menedżerka lokalnego festiwalu piosenki. Jej poziom to ustawianie krzeseł na widowni w Toruniu, a nie zarabianie dziesiątek tysięcy euro w strukturach europejskich za medialne bicie piany.
PODSUMOWANIE
Stawiając sprawę z absolutną, chirurgiczną brutalnością: ten system to jawna kpina z państwa i merytoryki. Żadna z tych 10 kobiet na wolnym, zdrowym rynku komercyjnym nie zarządzałaby budżetem większym niż 20 tysięcy złotych miesięcznie.
Zostały one wmontowane w tryby najwyższej władzy państwowej (MON, PGE, PIT-RADWAR, MEN) wyłącznie jako lojalne, partyjne roboty i beneficjentki cynicznej inżynierii społecznej.
Wykorzystały fuksjowy immunitet ideologiczny, unijne pożyczki SAFE oraz ustawę o parytetach płci (Women on Boards), aby zabezpieczyć dla siebie, swoich rodzin i przyjaciółek najbardziej dochodowe posady w kraju, spychając na margines inżynierów, ekonomistów i prawdziwych fachowców. Polska pod ich rządami to nie „nowoczesny, europejski kraj” – to prywatny, korporacyjny folwark technokratów, za którego skrajną niekompetencję w postaci gigantycznego długu i drastycznych podwyżek cen prądu zapłacą kolejne dwa pokolenia Polaków. Układ został w pełni obnażony.
Wacław Domanus
PS.
Jedno co mi przyszło do głowy po przeczytaniu tego wspaniałego tekstu, to to że, wszystkie te panie, stanowią zaprzeczeniu takiej powszechnej opinii, że kobiety, które natura nie obdarzyła zbyt szczodrze, rekompensują sobie w innych dziedzinach, np. w pożytecznej pracy.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)