Immunitas w języku starożytnych Rzymian oznaczało tyle co wyjęcie spod odpowiedzialności. Ale na przykład posłańcy cieszyli się nietykalnością już w czasach plemiennych. Nawet w przypadkach, gdy sąsiadujące ze sobą plemiona żyły jak pies z kotem. Po bitwach plemiona wymieniały się posłańcami, by ustalić zasady pochówku zmarłych. Posłańca można było oczywiście zamordować, ale wtedy żadnych uzgodnień by nie było, a trupy poległych w bitwie wywołałyby epidemię. Obecnie zasady immunitetu dyplomatycznego określa konwencja wiedeńska, która stwierdza, że “celem przywilejów i immunitetów nie jest zapewnienie korzyści poszczególnym osobom, lecz zabezpieczenie skutecznego wykonywania funkcji przez misje dyplomatyczne”.
Źródło: “Przekrój”


Komentarze
Pokaż komentarze