Mariusz Cysewski Mariusz Cysewski
479
BLOG

Topienie Tuska: GRU czy jednak CIA?

Mariusz Cysewski Mariusz Cysewski Polityka Obserwuj notkę 4

 

W Polsce huczy – a część tego huku jest… „z prądem”, jak koniak w kawie; bo widać że wajcha przełożona - o zapowiadanych na poniedziałek rewelacjach taśmowych Wprost, które mogą wreszcie położyć kres rządowi zamachowców. Jeśli tak, to i całej Platformie, gdyż jedynym lepiszczem tej Targowicy są afery i oderwanie im kurków zakończy się zejściem. Oby.
Ale ja nie o tym. Przez 25 lat jaruzelskiej vel kiszczakowej „wolności” publika jednak nauczyła się tego i owego. Natychmiast tedy pojawiły się spekulacje, która frakcja bezpieki chce ubić Tuska. Doprecyzujmy, że w istocie – z mojego punktu widzenia - idzie o pytanie, dlaczego Putinowi/Rosji przestał odpowiadać putinowski rząd Polski. Z okazji wznowionej przyjaźni polsko-amerykańskiej można wszak zauważyć, że o tuskoidach wszystko – lub dość - mogą wiedzieć i Amerykanie. „Wprost” swego czasu uciekł się do – moim zdaniem – sfabrykowania materiału antyżydowskiego (hm… powiedzmy, bo swoiście pojętego i tylko trochę) by w ten sposób, nie wiadomo po co, kopnąć w kostki zamordowanych w Smoleńsku ś.p. Prezydenta i A. Przewoźnika.[1] W tej sytuacji liczba kombinacji agenturalnych może przyprawiać o zawrót głowy i nie zdziwię się, jeśli nawet redaktor „Wprost” nie wie, kto go najął w danym tygodniu. Może i dobrze; dojść nie dojdziemy, ale co się pośmiejemy, to nasze. I oto w środku tych rozważań pojawia się artykuł Rzepy:
Piotr Nisztor, współautor artykułu i dziennikarz, który dotarł do taśm mówi „Rz”, że sprawa jest bulwersująca z dwóch powodów. - Po pierwsze skandalem jest sama treść rozmów polityków (…) skandalem jest także fakt, że ktoś w ogóle nagrał polityków. - Gdzie była ochrona kontrwywiadowcza i służby, które mają chronić polityków? - pyta.[2]
Czy nie pocieszne?
„Ochrona kontrwywiadowcza”? Czyli, tłumacząc na nasze, agenci ruscy/amerykańscy? No kto inny nagrał, koteczku, kto? „Chronić polityków” – sic, oba słowa to kłamstwa – czy też ich kontrolować, by nie podskoczyli?
Ale któż może/powinien to wiedzieć lepiej niż „współautor artykułu i dziennikarz który dotarł”?
Woda sodowa komuś uderza… „Dotarł”?
Czy też „dotarli” go obcy agenci?
To nie zagraniczni agenci go do taśm doprowadzili?
Nie oni mu je wręczyli? :D
 
Mariusz Cysewski
 
Kontakt: tel. 511 060 559
 


[1] „Wedle badań znaleziono ponad sto łusek. Według śledztwa część z nich pochodziła z okresu I wojny światowej, a część po ekspertyzach przeprowadzonych w Niemczech i Polsce uznano za pochodzące z 1942 r. Anonimowy uczestnik ekshumacji: – Moim zdaniem najmłodsza łuska wyprodukowana była w 1939 r.” – Magdalena Rigamonti, „Ekshumacje w Jedwabnem trwały zaledwie trzy dni” („Wprost” nr 47/2012 -1553).

W ruchu niepodległościowym od 1980 r. Założyciel i redaktor pisma "Wolny Czyn" (publikowanego w Podziemiu od 1985 r.) Konfederacji Polski Niepodległej Obszaru V i podziemnego Wydawnictwa Polskiego w Katowicach. Dziennikarz i tłumacz przysięgły języka angielskiego. Tłumaczył dokumentację procesu katyńskiego przed Trybunałem w Strasburgu (sprawa 55508/07). Jeden z koordynatorów Ruchu Obrony Praworządności z siedzibą w Katowicach. W akcie zemsty za ujawnienie przestępstw sędziów i prokuratorów, w marcu 2012 r. Sąd Rejonowy w Tarnowskich Górach objął go całkowitym zakazem pracy w Polsce. Telefon: 511 060 559

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka