29 obserwujących
352 notki
236k odsłon
  84   1

FMW: Promocja książki o śp. Adamie Dydzińskim

W sobotę 18 czerwca 2022 r. w Kętrzynie odbędzie się spotkanie autorskie Krzysztofa Kolczyńskiego - autora książki pt. „LARWA” Pismo Federacji Młodzieży Walczącej Warmii i Mazur". Opowieść jednak będzie dotyczyć przede wszystkim „Dudiego” czy jak mówili inni „Dudynia”.

Śp. Adam Dydziński, „Dudi” - był człowiekiem wielkiego serca, patriotą walczącym o wolną i niepodległą Polskę. Był założycielem Federacji Młodzieży Walczącej regionu Warmii i Mazur, redaktorem, drukarzem, kolporterem i wydawcą wielu podziemnych pism młodzieżowych m.in.: „Larwa”, „Kreska”, „Lolek” i „Sąd Kapturowy”. Pod koniec lat 80 – tych działał także w szeregach Polskiej Partii Niepodległościowej Romualda Szeremietiewa. Swoim snem o niepodległej Polsce zaraził wiele osób. W 1985 r. w wieku 18 lat został aresztowany, był także wielokrotnie bity, karany przez kolegia. Pamiętamy go jako bezkompromisowego politycznego romantyka oraz czciciela idei Marszałka Józefa Piłsudskiego.

image

Po 1989 r. także utrudniano mu życie na wszystkie możliwe sposoby. Zawsze go bolało, że jego byli oprawcy z SB czy partyjni aparatczycy, już w wolnej Polsce opływali w luksusy i zajmowali intratne stanowiska polityczne. Cichy i skromny, odważny, aktywny i twórczy, pozostał za życia mało doceniony.

Adam był bezkompromisowy zarówno dla siebie jak i innych, w Jego życiu nie było żadnych odcieni, wszystko musiało być, albo czarne, albo białe. Takiego Człowieka można było albo od razu pokochać albo znienawidzić. I dlatego miał w swoim życiu, albo oddanych Przyjaciół, albo nieposkromionych wrogów.

Odszedł do Pana Boga - 28 lutego 2007, będąc w sile wieku, nie doczekawszy swoich 40 urodzin. Osierocił żonę i dwie wspaniałe córeczki. Pozostał w pamięci swoich przyjaciół jako jeden z najbardziej aktywnych działaczy niepodległościowych, do końca swoich dni zaangażowany w służbę Ojczyźnie. Pozostawił po sobie trwały ślad w sercach wielu ludzi.

image

Jako Jego Przyjaciele i dawni działacze FMW, co roku zbieramy się w Kętrzynie, aby spotkać się na zimowym Turniej Piłki Nożnej im. Adama a także pomodlić się za Jego duszę i złożyć kwiaty na grobie, gdzie obok symbolu naszej organizacji, umieszczony został fragment wiersza Herberta: „Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach”. To jest testament, który nam Adam pozostawił. Pamięć o tym wspaniałym człowieku musi trwać!

Prośba i apel także do tych którzy nie znali Adama o westchnienie za Jego duszę i choćby jedno Zdrowaś… R.I.P. oraz Cześć Jego Pamięci!

Książkę Krzysztofa Kolczyńskiego pt. ,,LARWA Pismo Federacji Młodzieży Walczącej Warmii i Mazur" można już nabyć: patrz tutaj.

image

PS.

Po śmierci Adama, pisaliśmy wspomnienia na Jego temat dla portalu internetowego Stowarzyszenia FMW, napisałem także, jest okazja, aby fragment przypomnieć:


Przed rokiem, byliśmy razem z „Dudim” w Piotrkowie Trybunalskim na uroczystej Mszy za duszę, św. pamięci Roberta Bodnara, jednego z najważniejszych działaczy FMW, który jeszcze kilka lat temu w Krakowie nadal działał pod wspólnym sztandarem, nie zważając na to, że sytuacja już dawno się bardzo zmieniła. Miało nas tam pojechać tak wielu, do tylu dzwoniliśmy, a było nas tam zaledwie tylu, że zmieściliśmy się do jednego auta. Był z nami jednak Adam, któremu w życiu wiodło się ostatnio nienajlepiej, ale dla Niego nie było nic ważniejszego w życiu niż Kolega i Przyjaciel!

Pomyślałby kto, że jesteśmy przegranym pokoleniem, że rozminęliśmy się z rzeczywistością, że zostaliśmy oszukani (...). Wszak tak wielu z Nas, nawet po latach nie potrafimy skutecznie zlokalizować. Wielu z dawnych działaczy FMW, tak zraziło się do otaczającego Nas świata, że nie chce nawet wracać do tego, co Nas wtedy łączyło. Jednak nie bójmy się stwierdzić tego, co się nam po prostu należy, że byliśmy wielcy duchem i hartem woli. Wszak w żadnym z Nas przed laty, nie było nawet cienia kalkulacji i wyrachowania. Nikt z Nas, nie mógł wtedy zakładać, że nasza walka tak szybko się skończy, że zmieni się jakiś „układ”. Nasze cele, jakie nam wtedy przyświecały były czyste jak łza. Byliśmy spadkobiercami tych, którzy rozpoczęli walkę w 1939 roku w obronie honoru, niepodległości wreszcie całości Rzeczpospolitej i dlatego, tak wielu z nas nie potrafi się nawet do dzisiaj pozbierać. Na pewno jedną z takich osób był Adam Dydziński, dla przyjaciół po prostu „Dudi”, który nadal walczył o nasze ideały. Walka ta była jednak coraz bardziej beznadziejna, odbywała się kosztem wielu wyrzeczeń i kosztem Jego własnej Rodziny, dlatego łaska Pana odwołała go z tego ziemskiego padołu!

Zatrzymajmy się, chociaż na chwilę, włączmy wsteczny bieg! Od kilku lat trwa, bowiem nieprzerwanie w naszym środowisku zła passa. Dariusz Stolarski, Wiesław Gęsicki, Tadeusz Duffo, Robert Bodnar, Adam Dydziński (...). Kto następny dołączy do niebiańskiej grupy działaczy FMW?

Całość tego wpisu oraz innych: w Pożegnanie Dudiego, patrz tutaj.


Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura