Izabella Krzan przez lata prezesury Jacka Kurskiego była jedną z najbardziej rozpoznawalnych prezenterek TVP, a dziś wyrasta na nową twarz telewizji TVN. Jak wspomina pracę w telewizji publicznej za czasów poprzedniej władzy? Gwiazda odcina się od kontrowersji: – W formatach, w których nie chciałam brać udziału, nie brałam w nich udziału.
Izabella Krzan o pracy w TVP i przejściu do TVN
Na początku 2024 r., decyzją Kingi Dobrzyńskiej, Izabella Krzan zakończyła siedmioletnią karierę w Telewizji Polskiej, dzieląc los wielu kolegów i koleżanek z pracy. Gwiazda „Pytania na śniadanie” szybko znalazła zatrudnienie w stacji o zupełnie odmiennej linii ideowej – została bowiem prezenterką TVN, pojawiając się w roli reporterki oraz konferansjerki Top of the Top Sopot Festival. W niedawnej rozmowie z „Faktem” przyznała, że praca w telewizji publicznej wiązała się dla niej z dużym napięciem i odpowiedzialnością, szczególnie w momencie, gdy po wyborach w 2023 r. wymieniono cały zarząd stacji.
Stres i niepewność w Telewizji Polskiej
– Tworzą teraz swoją rzeczywistość, chcąc przyciągnąć widza i zatrzymać go na dłużej, bo to jest przecież zadanie każdej telewizji (...). Obserwuję te zmiany, dzieje się tam bardzo dużo i cieszę się, że nie mam takiego stresu w głowie, że zaraz coś się jednak zmieni. I albo ja będę musiała podjąć decyzję, by odejść, albo ktoś podejmie ją za mnie. Wiem, jakie to jest uczucie i telewizja publiczna generuje niezdrowe emocje w tych, którzy tam pracują – stwierdziła.
Wspomnienia z czasów TVP Kurskiego
Prezenterka nie ukrywa jednak, że pozytywnie wspomina czasy pracy w TVP pod zarządem Jacka Kurskiego. Zapytana przez dziennikarza „Faktu” o to, czy odpowiadał jej porządek zaprowadzany przez ówczesnego prezesa, odparła, że twórcy programów cieszyli się dużą niezależnością.
– Czy podobała mi się rozrywka, którą tworzył Jacek Kurski? To zależy, bo rozrywka ma wiele imion. To był człowiek, który oczywiście był prezesem stacji, ale czy on tworzył rozrywkę? Myślę, że tworzyli ją ludzie, którzy produkowali programy – powiedziała Krzan.
Jak wyjaśniła, nie brała udziału w formatach, które nie odpowiadały jej poglądom czy gustom, nie czując przy tym odgórnej presji ze strony zarządu.
– W formatach, w których nie chciałam brać udziału, nie brałam w nich udziału. Te, które uważałam za w porządku, to w nich udział brałam. Chodzi o selekcję i dobieranie tego, co jest dla ciebie dobre, a co nie – przyznała prezenterka.
n/z: Prowadząca Izabella Krzan podczas koncertu "Słowa mają moc" w Operze Leśnej w Sopocie w trzecim dniu Top of The Top Sopot Festival 2025, 20 bm. (ad) PAP/Andrzej Jackowski
Salonik
Inne tematy w dziale Kultura