Życie duże i małe
Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest karzeł. - Norwid @ Polacy są sobie wrogami nieubłaganymi. – Piłsudski @ Tylko głupcy nazywają samowolę wolnością. - Tacyt @ Piekło to ledwie niemożność miłości. - Norwid
52 obserwujących
266 notek
1172k odsłony
1655 odsłon

Kazimiera Iłłakowiczówna: Piłsudski walczył z anarchią demolującą parlamentaryzm

Kazimiera Iłłakowiczówna - fot. arch.
Kazimiera Iłłakowiczówna - fot. arch.
Wykop Skomentuj131

Ojciec powiedział: -- Poznasz naszą największą patriotkę i najwybitniejszą poetkę… Byłem wówczas na II roku studiów i kojarzyłem Kazimierę Iłłakowiczównę, dawniej znaną i uwielbianą słynną Wilniankę IŁŁĘ z opowieści, opracowań historycznych i literackich oraz z Jej Twórczości. Nie wiedziałem, że ówczesny świat poznał Marszałka Piłsudskiego, Jego myśl polityczną, strategię i w ogóle „Sprawę Polską” dzięki Jej wykładom, odczytom, spotkaniom i niezwykłej aktywności. Józef Piłsudski nie zostawił swojego Testamentu Politycznego, to jednak dzięki wnikliwości, zaradności, pracowitości, odpowiedzialności Jego osobistej sekretarki -- przekazy, zapisy, notatki, rozkazy Marszałka w wielkiej mierze przetrwały do naszych czasów.

 

Totalnie dziś zapomniana postać wybitnej Iłły, Jej zasługi oraz Twórczość domaga się należnego Jej miejsca w Panteonie Narodowej Pamięci!  


Z prezentowanego fragmentu rozmowy wyciąłem moje pytania o Jej Twórczość, także te dotyczące prywatnego życia Piłsudskiego, Jego pasji oraz miłości, słowem -- roli kobiet w Jego życiu. Tym tematem zapewne zajęłyby się dzisiejsze brukowce, bulwarówki i tabloidy spod znaku  Bauera – masowo rozprowadzane w naszym kraju oraz mające niemieckich właścicieli i bynajmniej nie polski interes na względzie -- portale internetowe.


KAZIMIERA IŁŁAKOWICZÓWNA )*  – ur. 6 sierpnia 1892 w Wilnie, zmarła 16 lutego 1983 w Poznaniu - wielka poetka polska - od roku 1918 pracowała w Warszawie w Ministerstwie Spraw Zagranicznych jako młodszy referent. W latach 1926-1935 była osobistą sekretarką Marszałka Józefa Piłsudskiego, podlegając służbowo Ministerstwu Spraw Wojskowych. W roku 1936 wraca do Ministerstwa Spraw Zagranicznych jako urzędnik do zadań specjalnych przy Gabinecie Ministra. Wykorzystując jej znajomość wielu języków, umiejętność pięknego przemawiania zaczęto wysyłać ją do różnych krajów europejskich. Jeździła z wykładami, odczytami popularyzującymi polską kulturę. Równocześnie była propagatorką polskiej myśli politycznej ostatnich lat. Poprzez takie działania chciano zdobyć przychylność opinii publicznej dla naszego kraju. Będąc przez wiele lat bliską współpracownicą Marszałka, propagowała wszystko, co było związane z wizerunkiem Piłsudskiego, polskością, była orędowniczką kierunku polskiej polityki.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

ZNAMIENNY WYIMEK Z ROZMOWY:

-- Powróćmy zatem do początków budowy II RP. 10 listopada 1918 roku opuścił więzienie Magdeburgu i przybył do Polski. Rada Regencyjna powierzyła mu władzę wojskową, a następnie cywilną. Rozpoczął wielkie porządkowanie polskiej sceny politycznej. Doprowadził najpierw do powstania rządu Jędrzeja Moraczewskiego, a następnie,  w wyniku porozumienia z działającym w Paryżu Komitetem Narodowym Polskim, rządu Ignacego Paderewskiego. Sam 22 listopada 1918 roku objął stanowisko Tymczasowego Naczelnika Państwa.

      Odradzające się po 123 latach niewoli młode państwo polskie walczyło w tym czasie o swe granice ze wszystkimi sąsiadami. Piłsudski konsekwentnie realizował swoją koncepcję państwa federacyjnego.


-- W latach 1919-1920 dowodził działaniami w wojnie polsko-radzieckiej jako Naczelny Wódz i Naczelnik Państwa. 19 marca 1920 roku został nominowany na Pierwszego Marszałka Polski. Jego geniusz strategiczny doprowadził do walnego zwycięstwa młodej armii polskiej nad bolszewikami. Gdy w sierpniu 1920 roku dotarła pod Warszawę czerwona zaraza, Piłsudski stanął przed największym wyzwaniem i podjął ogromne ryzyko. Wojnę rozstrzygnął mistrzowskim, choć mocno ryzykownym, manewrem -- zaproponowanym przez gen. Tadeusza Rozwadowskiego -- znad rzeki Wieprz. Dzięki czemu ocalił nie tylko Polskę, ale może także całą Europę. To był ten słynny 'cud nad Wisłą'. Nazywano go wtedy... „Dziadkiem”, do dziś jest symbolem największego zwycięstwa nad bolszewikami.


-- Dlaczego Dziadkiem? Przecież nie był jeszcze tak stary?

-- Naczelnik państwa, twórca niepodległej Polski, nosił się jak dziadek. Ubrany w przydługi szary płaszcz, „furmańską” maciejówkę, mundur „wygnieciony, obsypany popiołem z papierosów” Nieraz go widziałam, gdy po parku się przechadzał, zgarbiony taki, czasem w niebo popatrzył… Ochrona jakaś była, ale tu przecież wszystko otwarte, nieogrodzone, cały ten park, dom. Można było podejść do samych drzwi, przez okno zajrzeć…

-- A dzisiaj, to byle który tak zwany „vip” - zaraz mur wkoło domu buduje ma bardzo wielu „borowików”- ochroniarzy…!

-- Wszyscy podkreślają, że Piłsudski roztaczał wokół siebie nieokreślony magnetyczny czar, że zjednywał sobie otoczenie bezpośredniością i humorem. Bywało, że po jednej rozmowie z Piłsudskim adwersarz stawał się jego zwolennikiem. Szkoda, że nasi politycy zapominają, iż największe zwycięstwa zawdzięczał Piłsudski umiejętności znalezienia wspólnego języka z ludźmi różnych opcji i formacji. Szkoda, że pamiętają go chętniej w roli dyktatora, a nie człowieka skromnego i odważnego, który po Warszawie chadzał piechotą... Te spacery bez ochrony po stołecznych ulicach wyglądają dzisiaj jak kosmiczna abstrakcja. Ktoś mógłby powiedzieć, że czasy były inne. Tak, inne. Broń można było dostać łatwo, a mord polityczny był bardzo popularnym narzędziem rozwiązywania konfliktów w całej Europie.

Wykop Skomentuj131
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura