Życie duże i małe
Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest karzeł. - Norwid @ Polacy są sobie wrogami nieubłaganymi. – Piłsudski @ Tylko głupcy nazywają samowolę wolnością. - Tacyt @ Piekło to ledwie niemożność miłości. - Norwid
54 obserwujących
271 notek
1228k odsłon
3282 odsłony

"Co-ślina-do-gęby-przyniesizm", czyli wolne słowo choruje na wirus kłamstwa i debetu

Wykop Skomentuj128

Nonsensami   Karmią się nawzajem   Spraw komicznych   Omotani siecią   Wstyd mi za tych   Co nie mając wstydu   Zapomnieli   Że u kresu   Groby nas zrównają. - Niemen

Fake newsy i teorie spiskowe rozprzestrzeniają się jeszcze szybciej niż sam koronawirus. - Walczymy nie tylko z wirusem, ale też z trollami i teoriami spiskowymi, które podważają nasze wysiłki - powiedział szef Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus. Sprawców nie nazwał, ale wiadomo, że mamy do czynienia z globalizacją głupoty, która zabrała się za myślenie.

  • "Broń biologiczna, antyirański spisek CIA, a może epidemia celowo wywołana przez Billa i Melindę Gatesów? Fake newsy i teorie spiskowe rozprzestrzeniają się jeszcze szybciej niż sam koronawirus. Na dodatek chińskie władze robią co w ich mocy, by przekonać świat, że COVID-19 powstał poza granicami Państwa Środka i przedostał się do niego w niewyjaśnionych okolicznościach."
  • Według senator Toma Cottona i dziennikarza Rusha Limbaugh COVID-19 to wynalazek, za pomocą którego Chińczycy chcą wywołać medialną histerię w celu „obalenia prezydenta USA Donalda Trumpa”. Biolog molekularny Richard H. Elbright z uniwersytetu Rutgers postawił natomiast tezę, że choć nic nie wskazuje na to, że koronawirus stanowi broń biologiczną, to i tak „mógł uciec z jednego z chińskich laboratoriów”.
  • Tysiące kont związanych z Rosjanami na portalach społecznościowych zainicjowało skoordynowaną akcję siania paniki w związku z koronawirusem, co utrudnia walkę z epidemią – twierdzą Amerykanie. Zdaniem Władimira Putina to Zachód bombarduje Rosję fake newsami. ;))
  • Kolejna przedstawiana w mediach teoria mówi o tym, że koronawirus to amerykańska broń biologiczna. Niedługo po wybuchu epidemii koronawirusa chiński portal wojskowy Xilu.com opublikował artykuł, z którego wynikało, że COVID-19 to broń biologiczna stworzona przez USA, by „osłabić Chiny”. W ślad za portalem poszło wiele innych, szczególnie rosyjskich witryn.
  • Władimir Putin oświadczył w środę, że jego kraj jest celem ataków z zagranicy polegających na rozprzestrzenianiu fake newsów na temat koronawirusa. Dodał, że celem tych ataków jest "sianie paniki". (Sic!)
Pandemia koronawirusa tylko nasiliła i zwielokrotniła proces dewaluacji słowa, przekazów i zapisów - ukazując dosłownie nieograniczony rezerwuar Patogenów w komunikacji międzyludzkiej przy jednoczesnym braku odpowiedzialności za słowo.

Słowo ulega dewaluacji, wyparte zostało przez 'paplaninę', bełkot. I choć nośniki zapisów przekazów weszły już w erę kosmiczną, wartość tych przekazów mocno zubożała, uległa spłyceniu, trywializacji a Fake-newsowe kłamstwo, plotka na przemian z pogłoską, dętą 'spekulacją' i groźną 'fantazją' - stały się głównym nośnikiem 'informacji'.

Słowo choruje na przypadek debetu – bełkotu pustosłowia. Świat doszedł był do maestrii w tworzeniu PRECYZYJNEGO BEŁKOTU! Wszelkie 'puszenie słów' - rodzi jeno frazes, którego akuszerką jest ignorancja (zarówno piszącego, mówiącego, jak i czytelnika, słuchacza).  Na początku było słowo, co na końcu? Nie wiemy, co nastąpi, w co Słowo się przekształci, ale z pewnością będzie to jeno jego mierny ersatz. Słowo nieuchronnie traci swoją bezpieczną a i dominującą pozycję.

image

Przyszło nam żyć lub wegetować w zgubnej dla zdrowia psychicznego oraz kondycji szarych komórek - epoce, w której dominuje atmosfera szumu informacyjnego, jazgotu komunikatów, kolokwializacji i trywializacji języka, który także się 'globalizuje', dehumanizuje.  Język staje się agresją, język kłamie, język obraża, język mami, język pieści,  język rani, język zabija - także język.  Na domiar złego  b e z d u s z n o ś ć   języka wciąż rośnie anektując - dorzeczne dotąd - obszary desygnatów. Słowo się trywializuje. Słowo wyzbyte 'duchowej', intelektualnej, estetycznej 'nadwyżki' [literacka obróbka, oszlifowanie, docena, wartościowanie itd.] kondycję ma cherlawą, chciałoby się rzec, jeno biologiczną bez przynależnej świadomości.

Każdy człowiek ma zadanie budowania własnego Człowieczeństwa. "Bezmyślność i imbecylizm moralny nie są cechą charakterystyczną człowieka. Są one tylko symptomami choroby stada." - Huxley

Słowo skarlało, scherlało i może być jeno wytrychem, ale już nie kluczem do człowieka [z wszelkimi tego konsekwencjami dla przekazów i zapisów]. A  przecież  „Słowo to pojemnik” – mówią autorzy głośnej książki o metaforze i podpierają swój sąd takimi przykładami, jak: „To były puste słowa, pozbawione treści”, „Trzeba te słowa napełnić konkretną treścią”... (Sic!)

Słowo dostało zadyszki; straciło swą 'kaloryczność', mięsistość,  głębię, nasycenie, asocjacyjność, 'kontekstowość', także - jakość [pojemność] sentencjonalną, esencjonalną archetypów, kodów i znaczeń w mocno odchudzonych, w przeraźliwie uproszczonych, spłaszczonych przekazach i jakże - zważywszy na zaprzeszłą 'erę świetności' -- ułomnych, skarlałych zapisach.

Wykop Skomentuj128
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura