Ktoś powie, ze każda śmierć jest bezsensowna. Niemniej jednak żołnierz musi liczyć się z takim skutkiem, gdy wyrusza na wojnę.
A czy ta wojna była nam potrzebna? Należałem do zwolenników wysłania naszych żołnierzy zarówno do Afganistanu jak i Iraku. Nigdy nie traktując tych krajów osobno jak uczyniły to pozostałem głównie państw europejskie. Wysłały one swoich żołnierzy do Afganistanu, a do Iraku odmawiając. Nasze zobowiązania sojusznicze powinniśmy wypełniać, a ponieważ nie jesteśmy silnym krajem wiec raczej gorliwością i krzykiem powinniśmy nadrabiać takie zaległości.
Niemniej jednak sytuacja się zmieniła. Marek Belka obiecywał polskim firmom złote góry przy kontraktach z amerykańskimi i irackimi firmami przy odbudowie tego kraju. Jak wiemy nic z tego nie wyszło. Nic nie wyszło z tarczy rakietowej, co dla mnie było kluczowym elementem naszej zgody w operacjach iracko-afgańskich.
Poza tym, że Rumsfeld nazwał nas „nową Europą” to nic nie osiąneliśmy.
Dlatego uważam, że najszybszy czasie wycofać.Jak mawiają Anglicy „enough is enough”.
Nasza nadgorliwości nie przyniosła żadnych pozytywnych skutków, a tylko nam zaszkodziła, bo obrazili się na nas Francuzi i Niemcy. Nie jesteśmy poważnie traktowani przez Amerykanów, bo skoro zgodziliśmy się bez zastrzeżeń wysłać swoich żołnierzy do wydaje im się że tak juz będzie zawsze. Nam będzie trudno wytłumaczyć się z odmowy w przyszłości.
Gdzie leżał nasz błąd?
Według mnie naiwne oczekiwaliśmy, że Amerykanie odwdzięcza nam się kontraktami i wizami za nasz udział. Dla Amerykanów liczy sie przede wszystkim interes, a nie żadne sentymenty. Wysyłając żołnierzy bez uprzednio podpisanej na kartce umowy, co w zamian dostajemy, nie dostaliśmy teraz nic. Amerykanie słusznie doszli do wniosku, że skoro wzywali sojuszników i nasi od razu się zgodzili to znaczy, że zgodzili się na udział w wojnie na takich warunkach, czyli bez żadnej nagrody. Nasi politycy powinni od razu wymagać od Amerykanów na piśmie, jakie profity będziemy mieć z tej wojny.
Tymczasem nasi politycy rozumowali to w ten sposób, że skoro wyskoczymy przed szereg to w zamian nas Amerykanie nagrodzą. Jak naiwne to były oczekiwania to się przekonaliśmy. Niestety najgorsze jest to, że wciąż te same elity nami rządzą. Od elit wymagałbym jednak większej inteligencji i znajomości zagadnień międzynarodowych niż przeciętny człowiek. Bo to przeciętny człowiek w Polsce może czuć się zawiedziony naszym udziałem w tej wojnie.
Zmiana ekipy na PO niewiele zmieniła, choć udział naszych wojsk był jednym z głównych tematów wyborczych. Palikot słusznie zauważył, że czuje się oszukany przez Komorowskiego także jakieś plusy jego działalności jednak są.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)