Pytanie jakie zamierzam dziś postawić jest następujące, na jakiej podstawie Kaczyński promuje ludzi?
Ponieważ głosuje na PiS, zatem moim celem nie jest krytyka partii dla samej krytyki i tym samym pokazanie PiSu w złym świetle, ale dobro tej partii. Pragnę zwrócić uwagę na to, o czym się mówi w ostatnich dniach w Polsce, w sprawie ostatniego zamieszania w świętokrzyskim PiSie.
Rozwiązanie świętokrzyskiej struktury jest kolejnym przykładem na to, że strateg, jakim jest Kaczyński, w ogóle nie zna się na ludziach. Sytuacja ta powtarza się od kilkunastu lat. Najbliżsi współpracownicy Kaczyńskiego odchodzą. Zawsze wygrywa na tym, Kaczyński, bo sondaże mu nie spadają, a tamtym nie rosną.Dla mnie najbardziej jaskrawym przypadkiem była sprawa właśnie z ministrem Kaczmarkiem czy z Migalskim ( lub szerzej z PJN). Kto dziś pamięta min. Kaczmarka? Ciekawe jak długo Migalski utrzyma się w mediach?
Wszyscy mówią, że to stara gwardia PC jest najbliżej Kaczyńskiego tymczasem ani ludzie PJN, ani Kaczmarek, ani ci dwaj ze Świętokrzyskiego do tej gwardii nie należeli.
Jak najbardziej zgadzam się z tym, ze odgórnie można rozwiązać struktury regionalne. Bowiem, gdy w takim regionie zbiorą się karierowicze i wybuchnie jakaś afera to będzie rzutowało na cała partie w Polsce, a nie tylko na region. Zatem centrala ma prawo wpływać na to, co dzieje się w regionie i zupełnie nie podzielam stanowiska tych ludzi z regionu, którzy twierdzą, że to nie jest demokratyczne. W PiSie tez są mendy i kanalie i oni mogą przegłosować swojego człowieka. I taka odgórna kontrola jest potrzebna.
Przeciecz ludzie nie głosują na PiS dlatego, że jest tam jakiś Włosowicz lub Banaś.
Sam jak glosowałem na PiS w wyborach 2005r. z głosowałem na kandydatkę z numerem jeden, bo doszedłem do wniosku, że skoro jest na pierwszym miejscu to cieszy się zaufaniem Kaczyńskiego. Później moja kandydatka została wiceministrem, a po miesiącu wybuchła afera i przeszła do PO w świetle jupiterów. Dziś nikt nie pamięta jej nazwiska i ja też, choć na nią głosowałem.
Jako wyborca czułem się oszukany, bo głosowałem na PiS, a ta osoba przeszła do PO.
Niemniej jednak jest tez w tym wina Kaczyńskiego. Dlaczego mi taka osobę zaproponował?
Przecież on ma duże i szerokie znajomości. Na tej podstawi może dopierać sobie odpowiednich ludzi, ale z niewiadomych powodów dobiera sobie innych i poźniej, co jakiś czas wraca ta sama afera z odejściem z PiSu człowieka, który swoje istnienie w świecie politycznym zawdzięcza Kaczyńskiemu. Bez niego by nie istniał.
Niemniej jednak częstotliwość, z jaką Kaczyński pozbywa się ludzie mnie niepokoi.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)