martinoff martinoff
266
BLOG

Komu służy telewizja publiczna?

martinoff martinoff Polityka Obserwuj notkę 2

 

Właśnie zabierałem się za napisanie artykułu nt. telewizji publicznej, ale widzę, ze już dziś ktoś mnie ubiegł.

Niemniej jednak postanowiłem napisać ten artykuł ponieważ moje argumenty są troszkę inne niż tam zawarte.

Co do zasady się zgodzę: TVP to dziś dziesiątki stołków dyrektorskich i nie wiadomo jeszcze jakich. Produkuje w 80 % ten sam szłam co prywatne stacje, wiec po co nazywać ją publiczną i w dodatku mówić, że realizuje ona MISJE? Pytanie, jaką misję i kto decyduje o tej misji?

Wszystko wskazuje na to, że misję tworzy zamknięty krąg ludzi w warszawce i oczekują w dodatku od pozostałej, zdecydowanej większości Polaków, finansowania ich zabawy.

Niestety nie te czasy.

Poza tym moje główne merytoryczne zarzuty wobec TVP są następujące:

1)   jeśli „Warto rozmawiać” schodzi z wizji, to dlaczego zostaje „Tomasz Lis na żywo”? Tak bezsensowny program, że nie udało mi się go dłużej oglądać niż 5 minut. W ostatnim programie zastanawiano się czy 14-letnie dzieci powinny uczyć się w szkole jak zakładać prezerwatywę? Inna sprawa, że tam dyżurnym ekspertem od wszystkiego jest Niesiołowski - wiekszego chama w polityce chyba nie ma. Schodzi z anteny program prowadzony przez „prawicowego oszołoma” ,a zostają „swoi”, i to się nazywa publiczna telewizja, w domyśle pluralistyczna.

2)   gdyby ktoś chciał się dowiedzieć o zachodzących zjawiskach w świecie to na pewno nie dowie się tego z telewizji publicznej. „Wiadomości” to już od dawna stek powierzchownych i utartych opinii. Ale to nic, rozumiem, że ogranicza ich czas i odbiorca jest masowy, zatem „za ciężko” nie można mówić. Ale  TVP Info jest nie lepsze. Dość, że głównym gościem zapraszanym do studia jest dziennikarz z sekcji zagranicznej TVP Info, który na wszystkim się zna. Wczoraj np. do studia był zaproszony ktoś w portalu Arabia.pl. Powiedział min., że w Libii Kaddafii może o sobie powiedzieć państwo to ja. I mówił to, gdy kilkunastu ambasadorów Libii na świecie zrezygnowało ze swojej funkcji na znak protestu przeciw użyciu siły przez Kaddafiego , a dziś już mamy dwóch ministrów zdymisjonowanych: spraw wewnętrznych i sprawiedliwości. To chyba nie można powiedzieć, że są oddanymi sługami Kaddafiego, a on sam sprawuje bezwzględną kontorlę nad wszystkim. To jaki to ekspert jest, który na co dzień zajmuje się państwami arabskimi i tak się myli w swoich osądach?

 

Za to wszystko oczywiście płacimy my, podatnicy, obywatele, bo przecież MISJE trzeba realizować. Szkoda, że nikt sie nie zapytał jak ta misja ma wyglądać zanim wyciągnął kasę od nas.

martinoff
O mnie martinoff

"Ja, walkę o Wielką Polskę uważam za najważniejszy cel mego życia. Mając szczerą i nieprzymuszoną wolę służyć Ojczyźnie, aż do ostatniej kropli krwi..."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka