Mam parę słów krytycznych do powiedzenia w nawiązaniu do pierwszego bloga J. Kaczyńskiego.
Pisał on: „Nadszedł już bowiem czas, by nie tylko przyciągać zagraniczne inwestycje do Polski (ich szczyt przypadł na okres naszych rządów), ale także wspierać ekspansję polskich firm – takich jak Amica, Atlas, Fakro, Groclin, Maspex, Pesa, Rafako czy Solaris - na zagranicznych rynkach.”
Otóż podaje on tam przykład polskich przedsiębiorstw wymieniając min firmę Fakro.
Oczywiście nie zamierzam tu polemizować, czy jest to firma innowacyjna czy nie, bo nie jest. W XXI w. od takiej firmy oczekuje się nowoczesnych technologii, a nie składania okien dachowych , jakkolwiek by one nowoczesne nie były.
Dziwi mnie podanie tego przykładu przez J. Kaczyńskiego z następujących powodów:
1) Nowy Sącz, gdzie ma siedzibie Fakro to kolebka PiSu, niemniej prezes i właściciel Fakro od dawna wspiera PO,
2) Płace w Fakro są takie, że robotnik zarabia tam 1100 zł netto miesięcznie. Chyba nie o wspieranie takich przedsiębiorców chodzi prezesowi PiSu
Poza tym najważniejsze, Nowy Sącza dlatego wspiera PIS, bo ludzie widzą jak niektórzy sie dorobili na machlojkach, a teraz występują jako biznesmeni. W Nowym Sączu są najniższe płace w skali kraju i jednocześnie 4 najbogatszych Polaków w setce. Wiec jakie tu mamy dysproporcje. Stolica województwa Kraków jest 10-krotnie większa pod względem ludności. Gdyby przyjąć wskaźnik sądecki, to Krakusów powinno być 40 w setce najbogatszych Polaków. A nie ma ich tylu.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)