Bardzo łatwo. Wprowadzić parytety, ale nie te dla kobiet na listach wyborczych, ale parytety podatków.
I tak począwszy od najmniejszej dzielnicy miasta i wsi, a na województwie kończąc inwestycje powinny być realizowane w zależności od tego ile państwo podatków zbierze w danym rejonie.
I będzie z góry ustalona kwota, że np. 50 % podatków z województwa śląskiego musi pozostać w województwie śląskim i tak samo z pozostałymi województwami, bo z pewnością nie może być tak, że jedni mają takie przywileje, a inni nie.
I tak samo z mniejszymi jednostkami od powiatu na gminie kończąc. Ponieważ sam pochodzę z przemysłowej dzielnicy, to wiem i na co dzień widzę jak wyglądają inwestycje w mieście. Firmy z dzielnic przemysłowych płacą podatki, które później miasto wydaje tam gdzie mieszkają ludzie w blokach, bo przecież tam jest więcej wyborców.
Warszawa płaciła 500 mln zł rocznie „janosikowego” na budowę kładki przez potok na Lubelszczyźnie albo w Świętokrzyskiem, choć i tak za rok powódź ją zniszczy. Tymczasem sama potrzebuje mostów i obwodnic. I wszystko to dzieje się w imię sprawiedliwości społecznej.
Tymczasem sprawiedliwość wymaga, aby ludzie z dzielnic przemysłowych, którzy cierpią z powodu bliskości zakładów mieli jakąś rekompensatę za tę uciążliwość.
A Warszawa za to, że przyjmuje emigrantów z całego kraju miała ten pożytek, że więcej inwestuje w infrastrukturę, a nie oddaje pieniądze innym regionom, z których żeby było ciekawiej i tak ludzie uciekają do Warszawy, albo za granicę.
Jako polski nacjonalista i „skin w garniturze” oświadczam, że pobieram dążenia Ruchu Autonomii Śląska. Chcą autonomii, to niech ją maja, a jak. Ale skoro oni mają ją dostać, to inni też powinni, bo niby dlaczego mamy jedne regiony faworyzować, a inne nie.
Niech każdy region sam się rządzi. Specjalnie dobrałem słowo region, a nie województwo, bo z tego, co wiem ani Częstochowa, ani Bielsko-Biała do autonomii śląskiej nie chcą należeć. I to jest właśnie bezczelności RASia. Pokazują mapkę swojego Ruchu jako mapę województwa śląskiego.
I od dziś niech będzie tak, że państwo wydaje pieniądze tam gdzie one powstają.
Warszawa sama lepiej spożytkuje swoje pieniądze.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)