Trzeba mieć doprawdy tupet, aby zrobić to co zrobili Rosjanie. Nocna zmiana tablicy pod Smoleńskiem to kolejny przykład rosyjskiej filozofii uprawiania polityki. Im de facto nie zależy na pojednaniu i dojściu do prawy. Oni wykorzystują każdą okazję, żeby pokazać, kto tu jest silny i, że Rosja z nikim nie musi się liczyć, a wręcz to inni powinni się z nią liczyć.
Jest to i o tyle przykre, że w Polsce wciąż są naiwni ludzie, którzy myślą, że jak my będziemy mili i grzeczni dla Rosji, to ona też taka będzie dla nas.
W 1992 r. rada miejska Nowego Sącza przyjęła uchwałę o przeniesieniu pomnika poległych żołnierzy radzieckich z centrum miasta, gdzie teraz jest na cmentarz. Do dziś ta uchwala nie została zrealizowana, pomimo, że rządziło już kilku prezydentów i obecnie zasiada człowiek PiSu. Argumenty są rożne, bo podobno nie można tak bezcześcić zwłok, bo wypadałoby się zapytać Rosjan o zgodę. A czy Rosjanie się pytali nas o zgodę na przeniesienie smoleńskiej tablicy?
www.gazetakrakowska.pl/nsacz/387896,mularczyk-ten-pomnik-trzeba-szybko-przeniesc,id,t.html
Dobry Rosjanin to martwy Rosjanin.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)