Zastanawia mnie dlaczego tak zwana społeczność międzynarodowa z takim zapałem ściga zbrodniarzy w krajach trzeciego świata jak Kaddafi, czy w krajach odległych od siebie, jednak Serbia to peryferie Europy, a nie ściga ich w samym środku Europy w Polsce.
Jaka jest różnica między Mladiciem i Jaruzelskim skoro i ten i ten chciał utrzymać się przy władzy za wszelką cenę, kosztem walki z zwykłymi ludźmi? Przy czym jeden uważał za wrogów muzułmanów, a drugi jak w 70’ niemieckich rewizjonistów czy w ‘80 rewolucjonistów.
Wojciechu, jeśli masz odwagę stań przed niezawisłym sądem w Hadze, a nie przed swoimi agentami w Warszawie.
Po schwytaniu Osamy widać, że służby wywiadowcze krajów, które są targane sprzecznościami, bo z jednej strony chcą należeć do wspólnoty międzynarodowej, a z drugiej mają opory przed wydaniem swoich byłych sprzymierzeńców, jednak zaczyna zwyciężać opcja współpracy z organizacjami międzynarodowymi. Zarówno Osama miał poparcie ISI, a jest niemozliwe, żeby rosyjskie i serbskie służby nic nie wiedziały o kryjówkach Mladicia. A jednak i Osame i Mladicia ktoś wydał. Pytanie czy w przypadku Serbii chodzi tylko o rozmowy nt. członkowstwa w UE czy o coś innego?


Komentarze
Pokaż komentarze (13)