Mamy rocznice Cudu nad Wisłą. Patriotyczne Święto dla ogłupiałych mas. Prezydent Komorowski, w swoim przemówieniu mówi o modernizacji armii (to znak, że zbliżają się wybory) i o poświęceniu milionów Polaków dla ratowania Ojczyzny. Ciekawe czy sam by się tak poświecił i umarł za Ojczyznę na polu walki, sorry chwały? Ciekawe również czy Radek Sikorski znowu wyskoczy na Twiterze z jakimś komentarzem i linkiem ?
Jeśli nie, to spróbuje go wyręczyć.
Otóż, co nam dał Cud nad Wisłą? Obroniliśmy niepodległą Polskę przed bolszewikami, ba nawet i całą Europę. Od razu nasuwa się pytanie, czy kiedykolwiek Europa obroniła nas żebyśmy mieli się jej odwdzięczać? Moja odpowiedź jest negatywna. Europa nigdy nas nie broniła, jeśli to nie było bardziej w jej interesie. Natomiast Polacy w swoim ułańskim poczuciu honoru za główny cel swojego istnienia wybrali sobie obronę Europy, jak nie przed Turkami, to przed bolszewikami, albo przed Hitlerem. Do wyboru do koloru. A co my z tego mamy?
Wielkie NIC.
Uważam, że Polska w obecnej formie jak i ta przed II wojną światową, a wiec i w 1920 kiedy to wydarzył się cud, były bardzo podobne do siebie. Wymowna jest tutaj książka Krzysztofa Kawalca „Spadkobiercy niepokornych”. Wprawdzie zamiarem autora była gloryfikacja myśli niepodległościowej i heroizmu Polaków, to jednak przyczynił się do przedstawienia prawdziwego obrazu Polski z okresu międzywojennego. I niestety ku mojemu przerażeniu, Polska z tego okresu niewiele się różniła od tej obecnie. Korupcja, nepotyzm, afery tak wyglądała szara codzienność.
Piłsudski urasta na miana męża opaczności tymczasem, to nie on opracował plan kontrataku na bolszewików w 1920 r., ale to on pozostawił po sobie obóz piłsudczyków, którzy nie dopuszczali innych do koryta, a sami doili Ojczyznę, ile się dało. Aż doszło do absurdu, że głównodowodzący polską armią pierwszy uciekał z kraju, gdy napadli na nas byli zaborcy.
To oczywiście przykład „patriotyzmu” naszych elit i jakoś dziwnie odnoszę wrażenie, że nasze obecne elity w podobnej sytuacji zachowały by się podobnie. Pierwsi by uciekali z kraju. Ale oczywiście póki nie ma zagrożenia, to ich usta pełne są wzniosłych idea patriotycznych.
Odwoływanie się naszych „pseudoelit” do patriotyzmu jest szczytem hipokryzji. Oto bowiem są one na usługach obcych mocarstw, lub znanych i mniej znanych kręgów wzajemnej adoracji i w razie zagrożenia swoich interesów pobudzają masy do obrony swoich interesów.
Hasła patriotyczne służą zachowaniu obecnego status quo, czyli ci, co są przy korycie nadal musza tam pozostać
Szczytem hipokryzji jest również twierdzenie, że należy pracować u polskiego przedsiębiorcy i nie wolno rozkradać majątku narodowego (tak jakby już go dawno nie rozkradziono). Ci którzy wyjechali za granice zdradzili kraj. Wybrali, bowiem prace dla obcego kraju. Tak, oczywiście, w czasach pokoju aktem patriotyzmu jest praca u polskiego wyzyskiwacza za 1300 zł, a zdradą Polski praca u niemieckiego barona za 1300 euro. Ci, którzy wybrali prace u barona lub angielskiego sir’a powinni jak najszybciej wrócić do polskiego raju i podjąć prace za 1300 zł., aby jeszcze bardziej i szybciej budować Polskę. Ale zanim wrócą powinni jak najwięcej pieniędzy przesyłać do kraju, żeby nasi biznesmeni sprzedali więcej towarów rodzinom emigrantów i podbijali kolejne rekordy konsumpcji.
W Anglii i we Włoszech ubrania i jedzenia dla niemowlaka jest nawet 3-4 razy tańsze niż w Polsce. Jak to możliwe, że w krajach gdzie nie ma taniej siły roboczej i pracownika traktuje się jak człowieka, a nie jak psa (jak Ci się coś nie podoba, to na Twoje miejsce jest 10 chętnych) są tak niskie ceny. Czyżby nasi Panowie i nie chcieli mnieć kolejnego pokolenia niewolników i wciskać im hasła o obronie kraju i patriotyzmie?
Czesi potrafili się dostosować i nie strzelali do wroga diamentami. Najlepsza Polska krew przelewa się za WOLNOŚĆ NASZĄ I WASZĄ, a tymczasem warstwy posiadające jak się bogacili tak się bogacą nadal. I wciskają ludziom hasła o Ojczyźnie, bo ktoś musi bronić ich nakradzionych fabryk.
Kogo Polacy ratowali w 1920 r.?
Ratowali tych, co by stracili najwięcej, a wiec ówczesnych Kulczyków, Solorzów, Czarneckich i Wojciechowskich. Jeśli nawet nie tych z Polski to z Niemiec.
Czy dziś i Ty byś bronił ich majątków pod hasłem obrony Ojczyzny? Bo ja na pewno nie.


Komentarze
Pokaż komentarze (39)