Jeden z naszych krajanów dopuścił się zbrodni jakich mało. Na spokojnej wyspie leżącej na English Channel (Anglicy nie znają nazwy La Manche i jej nie używają) zdarzyła się tragedia. Przeglądając kilka brytyjskich wydań gazet internetowych natrafiłem na pewną prawidłowość, z którą zamierzam się podzielić.
Otóż, każda z gazet pisze co innego i przytacza inne powody dla których ten człowiek dopuścił się zbrodni. Odnoszę wrażenie, że każda gazeta pisze to, co jej się podoba i uważa za słuszne. Nie polemizuje tu z faktami, bo większość gazet pisze, że dwa dni przed tragedią był w Polsce i że brał leki antydepresyjne oraz że próbował popełnić samobójstwo kilka dni wcześniej.
Chodzi mi o powody dokonania tej zbrodni.
I tak:
The Sun - prawicowy tabloid, zdecydowanie antyimigracyjny i hasła typu, że juz wystarczy imigrantów w brytyjskim kraju pisze, że morderca był fanatykiem siłowni i brał sterydy.
Wiadomo przecież jaka jest opinia o Polakach, że to napakowane karki i w dodatku łysi. Choć na zamieszczonym zdjęciu nie widać, żeby w ogóle kiedykolwiek był na siłowni. Ale liczy się STEREOTYP, Polak to siłownia i sterydy, i czytelnicy The Sun utwierdzają się w swoich przekonaniach
The Guardian - lewica postępowa - że kobieta chciała odejść, ale męski szowinista jej nie pozwolił i wolał zabić niż żeby odeszła.
Wiadomo prymitywy i dzikusy z katolickiego kraju przyjechały do cywilizowanego kraju i zobaczyli, że można żyć inaczej, zmieniając często partnerów, bo tak się żyje w wyższej cywilizacji. Ale że Polak jest prymitywny to i ma prymitywne poczucie honoru, i podobnie jak muzułmanin, który zabija swoją córkę, gdy ta współżyje przed ślubem, tak on nie wytrzymał psychicznie i zabił swoją rodzinę;
Daily Mail - wydawca ten sam co Thu Sun słynny ostatnio Rupert Murdoch, dziennik też mocno prawicowy i antyimigracyjny, ale dla bardziej wybrednych czytelników niż The Sun, pisze, że jego żona była w ciąży z innym, bo wiadomo jakie są Polki za granica....i wszystko staje się jasne dla czytalnika tego dziennika.
Polskie media wypisują, że góral chciał wrócić do swoich hal, w rodzinne strony, a jego żona nie, bo wiadomo górala ciągnie do swoich, a kobietę do wielkiego świata. Inni pisali, że developer go oszukał, bo wiadomo, dużo Polaków z zagranicy kupuje mieszkania w Polsce, bo planuje tu wrócić, a taki developerek jednego z naszych oszukał.
Podsumowując: każda gazeta, nie sprawdziwszy faktów wypisuje coś co odpowiada jej czytelnikom i wpisuje się w stereotypy, które wyznają jej czytelnicy. W Anglii jest to o tyle łatwe, że tam każda gazeta ma swoich tych samych od pokoleń czytelników i nie zmienia swojej linii ideologicznej. I wystarczy spojrzeć, jakie gazety leżą na stole w angielskim mieszkaniu, aby wiedzieć, jakie poglądy ma osoba tam mieszkająca.
I piszę to ze swojego doświadczenia. Kiedyś pracowałem w Londynie przy myciu okien. Wchodząc do takiego mieszkania w zależności jaka gazeta leżała na stole, to juz wiedziałem jakie będzie pierwsze zdanie właściciela domu na wiadomość o tym, że jestem Polakiem :)


Komentarze
Pokaż komentarze (3)