Bohaterowie mojego dzieciństwa Wroński i Nastula stoczyli walkę w formule MMA. Wroński już od dość dawno zakończył sportową karierę i go nie śledziłem, ale na szczęście postanowił wrócić. Czy na długo tego nie wiem. Nastula to mój faworyt, obok Gołoty, który jednak nie spełnił pokładanych nadziei, który zawsze mi imponował.
Ale to nie o sporcie miało być. Konfrontacja moich idoli wraz z ostatnimi zapowiedziami premiera Tuska o wyzwaniu, na debate PiS, podsunęło mi myśl o możliwym starciu Tuska w MMA?
Co Ty na to Tusk? Może zmierzysz się ze mną? :)


Komentarze
Pokaż komentarze (4)