martinoff martinoff
322
BLOG

Rozgrzeszenie PJN-u

martinoff martinoff Polityka Obserwuj notkę 1

Czy po tym co, zrobili członkowie PJN możliwe jest ich pojednanie z PiS?

Pamiętam jak na samym początku powstawania partii prof. Staniszkis w rozmowie z Migalskim powiedziała, że to dobrze, że nie ma między nimi ostrego języka, bo to w przyszłości pozwoli dużo łatwiej zakopać rów między nimi.

Niestety, tak było na samym początku, później spawy przybrały coraz gorszy obrót. Zaczęła się wojna między nimi czego najlepszym przykładem jest działalność na forum JFL. Już nie wspomnę o Kluzikównie, bo dla mnie to ona jest fenomenem. Ale nie w sensie takim, że założyła PJN, tylko w takim, że w ogóle przekonała Kaczyńskiego do siebie. To przecież ona pisała na początku lat 90-tych o aferach. Często powoływała się na dokumenty UOP-u. I fenomenem jest dla mnie to  że Kaczyński, znając jego obsesje na punkcie służb specjalnych, w ogóle dopuścił Kluzikówne do swojego bliskiego otoczenia. I to, co jest dla mnie fenomenem Kluzikówny, jest jednocześnie minusem Kaczyńskiego, że nie umie sobie dobierać ludzi.

 

Szczytem chamstwa było wyjście i założenie partii na dzień przed wyborami samorządowym. To był chyba najgorszy numer, jaki można wykręcić swoim byłym politycznym kolegom i pryncypałowi. Bo nie ukrywajmy, taki Migalaski, Kowal, Poncyliusz, Jakubiak, K-R byliby nikim, gdyby nie Kaczyński. A w Polsce nic tak się nie ceni jak wierności i oddanie, nawet jak to przybiera zgubne skutki. Dlatego ludzie nie kupili PJN.

To, że po roku publicznej działalności w świetle reflektorów i gry w pierwszej lidze, poczuli, że mogą sterować tymi mediami i kreować politykę było, patrząc z perspektywy czasu naiwnością. Ale tak to bywa z ludzką pychą. Człowiekowi wydaje się, że jest na szczycie i chwycił Pana Boga za nogi, a tymczasem, rzeczywistość wygląda na marne 2,5 % w sondażach.

 

Czy po tym wszystkim możliwy jest powrót do PiS niektórych człownków PJN? Jesteśmy ludźmi i wiemy, że w polityce nigdy nie mówi się nigdy (obie strony mówiły, że nie wrócą, a Kowal wspominał ostatnio, że PJN to długodystansowcy)

Jesteśmy też chrześcijanami, wiec nie obca nam jest sztuka pojednania i wybaczania grzechów.

Obecnie zbliżają się wybory i jest to doskonała okazja, żeby dokonać takiego aktu wybaczenia. A ten jak wiemy wymaga wcześniej okazania skruchy i wyznania winy. Mam zatem propozycję dla członków PJN, aby przed wyborami przyznali się do błędu (głownie pychy) i namówili swoje 2,5 % do oddania głosów na PiS. Każdy bowiem oddany glos na PJN jest de facto głosowaniem na PO.

 

Panowie nie udało się, mieliście rok czasu na przekonanie wyborców. Mieliście kredyt zaufania, sympatię mediów i NIC z tego nie wyszło. Jeśli chcecie Grabarczyka i Tuska w kolejnym rządzie, to idźcie na wybory, bo rodziny kandydatów i ich znajomi poprą PJN, a nie PiS.

 

Wiele mi się w PiSie nie podoba, szczególnie tacy ludzie jak Błaszczak, Kuchciński czy Hofman. Z daleka bije od nich lizusostwo, a nie intelekt. Gdy powstawał PJN cieszyłem się, że z PiSu odeszli Kamiński i Bielan, żałowałem, że dołączył do nich Kowal, potwierdził się to, co myślałem o Kluzikównie. Uważałem, że PJN będzie taką naturalną oczyszczalnią dla PIS i pozbędą się karierowiczów. Ale pora, żeby Ci karierowicze zrozumieli, że szkodzą polskiej prawicy.

 

Jeśli PJN nadal wierzy w swoją przyszłość i długi dystans, to po wyborach może cie się reaktywować i będzie więcej czasu na przekonanie wyborców skoro jeden rok to za mało, ale nie marnujcie szansy teraz na odsunięcie PO od władzy. Bo ta władza szkodzi Polsce i nie liczy się wasze kilka procent, żeby tylko załapać się na dotacje dla partii, ale liczy się dobro Polski, bo przecież Polska jest najważniejsza..

 

Na wyborach głosuje się z tego, co jest, a nie na to, co by się chciało i dlatego będę glosował na PiS, żeby mój głos się nie zmarnował.

 

Liczę w Pana intelekt, panie Kowal, bo głosowałem na Pana w eurowyborach, choć uważam, że  Ziobro  z którym Pan wtedy rywalizował, powien być co najmniej premierem.

martinoff
O mnie martinoff

"Ja, walkę o Wielką Polskę uważam za najważniejszy cel mego życia. Mając szczerą i nieprzymuszoną wolę służyć Ojczyźnie, aż do ostatniej kropli krwi..."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka