martinoff martinoff
746
BLOG

Mosz mówi czy bałamuci w telewizji?

martinoff martinoff Polityka Obserwuj notkę 11

Wczoraj w TVP Info późnym wieczorem trafiłem na program prowadzony przez Tadeusza Mosza. Jednymi z gości był Robert Gwiazdowski, a ponieważ nic innego ciekawego nie było w telewizji, to obejrzałem ten program.

Niestety muszę stwierdzić, że nic się nie zmieniło, jak były banały w każdym programie prowadzonym przez Mosza, tak nadal są...

Rzecz dotyczyła podatków, w tym padło esemesowe pytanie dla telewidzów, czy należy zwiększyć podatki dla najbogatszych. Nie trudno się domyśleć, jaki był wynik, ale i on chyba zdziwił Mosza, bo się troszkę pomylił przy jego podawaniu. Jakieś 87 % odpowiedziało, że TAK, jest za zwiększeniem podatków dla najbogatszych.

I tu trafiamy na początek bałamucenia. Po odczytaniu tych wyników Mosz stwierdził, że teraz należy się zastanowić, kto to jest bogaty człowiek w Polsce, bo BOGACTWO TO POJĘCIE WZGLĘDNE.

Specjalnie pogrubiam to zdanie, bo to zdanie kluczowe. Zaraz uzasadnie dlaczego.

 

Otóż, wcześniej, podczas audycji goście rozmawiali o podatkach w innych krajach, padały przeróżne liczby, progi nominalne i nie nominalne, podatki liniowe itp itd. Jakie jest zdanie Gwiazdowskiego, to chyba wszyscy wiedzą, wiec nie będę je tutaj streszczał. W pewnym momencie Mosz stwierdził, że co to znaczy dużo zarabiający, bo przecież osoba zarabiająca w Polsce 7 TYSIĘCY ZŁOTYCH NA MIESIĄC nie jest bogata !!!!!

Zaraz potem napomknął, iż w USA najbogatsi zarabiający powyżej miliona złotych dobrowolnie chcą się więcej opodatkować. Gwiazdowski znalazł na to wyjaśnienie, i stwierdził, że okręt, który podąża za innymi okrętami nie może robić dokładnie tego samego co okręt poprzedzający, bo go nigdy nie dogoni, dlatego my nie powinniśmy dodatkowo opodatkować bogatych Polaków.

I właśnie na tym polega bałamucenie Mosza. Według niego, jeśli ktoś zarabia 7 tysięcy to bogaty nie jest.Ale zarabiający milion dolarów Amerykanin bogaty już jest. A wiec według Mosza w Polsce trzeba zarabiać milion złotych rocznie żeby być bogaty, bo skoro w Ameryce powiedzieli, że bogaci zarabiają milion i powyżej ,to w Polsce też trzeba zarabiać milion żeby zaliczać się do bogatych.

Jakby sam zapomniał o swoim kluczowym słowie, że BOGACTYWO jest pojeciem WZGLĘDNYM.  I o ile bogaty w USA znaczy zarabiający milion dolarów, to zarabiający w Polsce 7 tysięcy z pewnością też jest bogaty, o czym chyba najlepiej świadczy fakt, że to prawie 3 razy więcej niż średnia krajowa. Ale o tym Mosz nie chce dyskutować, bo przecież wyznaje zasadę „liberalizmu”, czyli banału w stylu, że bogatym nie wolno zabierać, bo bogaci tworzą nowe miejsca pracy.

martinoff
O mnie martinoff

"Ja, walkę o Wielką Polskę uważam za najważniejszy cel mego życia. Mając szczerą i nieprzymuszoną wolę służyć Ojczyźnie, aż do ostatniej kropli krwi..."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka