martinoff martinoff
188
BLOG

Mają i nie-mają

martinoff martinoff Polityka Obserwuj notkę 0

Ostatnio oglądałem amerykański film sensacyjny. Jak to zazwyczaj w takim filmie wiele pokazówki, akcji  i mało treści. No, ale dla rozrywki w sam raz. Padło tam między innymi takie zdanie wypowiedziane przez aktora grającego senatora: świat już nie dzieli się na szyitów i sunnitów, amerykanów i sowietów, republikanów i demokratów. Dzieli się na tych co mają i tych co nie mają.

Ktoś by powiedział: banał. Racja. Ale jednocześnie taka teoria wiele tłumaczy. Dziś wprawdzie na forum dyskutuje się na wiele ciekawych i ważnych tematów, z Partnerstwem Wschodnim na czele, niemniej jednak zdajmy sobie sprawę, że wielu ludzi w ogólne nie wie co, to za wybory się zbliżają. Ci, co interesują się politykują, potrafią dotrzeć do interesujących informacji, do pozostałych dotrze to, co telewizja im zaproponuje. Czasami zapamiętają czasami nie.

W tym wszystkim wielu ludzi gubi się.

Dlatego też sięgnąłem po ten banał, aby zaproponować dotarcie do wielu wyborów właśnie poprzez takie banały. Wypowiadam się na różnych lokalnych forach i muszę powiedzieć, że czasami zatrważa mnie jak ludzie odbierają takie wypowiedzi. Np. piszę o wyborach PiS i PO, co zrobili, czego nie zrobili,  o Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju, a ktoś się pyta, dlaczego prezydent miasta robi to co robi, bo robi źle. I nigdy bym nie wpadł, gdybym nie przeczytał takiej wypowiedzi, że trzeba tłumaczyć, że teraz są wybory do Sejmu, a nie na prezydenta miasta.

Do wielu wyborców trzeba zatem trafić poprzez banał.

A takim banałem są wspomniane na wstępie słowa z filmu. Poparte konkretnym przykładem. Jakim? Bardzo proszę. Wystarczy przypomnieć nagonkę na Wałęsę, gdy był prezydentem. Wystarczy zacytować Gazetę Wyborcza z tamtego okresu. Potem wystarczy porównać to do nagonki na Kaczyńskich i zapytać Gazetę i innych co się zmieniło? Ano zmieniło się to, że Wałęsa stał się jednym z tych co MAJĄ ( w polskiej wersji byłoby to, że należy do TOWARZYSTWA, albo UKŁADU). Nie wierzycie? Spytajcie byłych i obecnych członków Solidarności, większość powie, że Wałęsa ich zdradził. Zatem jeśli on zdradził tych, co go wynieśli do góry, a zbratał się z tymi, co ich zwalczał, to jak to nazwać? Jeśli nie przejście od tych co NIE MAJĄ do tych co MAJĄ?

Ostatnio artyści Kazik i Muniek Staszczyk wypowiadali się, że była nieuzasadniona nagonka na prezydenta Kaczyńskiego i oni jej ulegli. Muniek wprawdzie powiedział, że i tak będzie głosował na PO, no ale wielu innych potencjalnie zagłosuje na PiS, gdy dotrze do nich, że Kaczyński to wcale nie był jakiś demon. Pamiętam rozmowę z jednym kolegą z pracy za granicą. Zaczął opowiadać, że Kaczyński jest despotą i ogranicza jego wolność. A na moje pytanie, w jaki sposób konkretnie ogranicza jego wolność nie umiał odpowiedzieć, schylił głowę i odszedł. Do wielu ludzi dotarł prosty przekaż, że Kaczyńscy są be ( w młodzieżowej wersji, że nie są cool), despoci, antydemokratyczni itp. Teraz trzeba poprzez banał pokazać, że stało się tak, bo Kaczyńscy chcieli uderzyć w tych co MAJĄ ( są w układach, towarzytwach wzajemnej pomocy).

Dlatego uważam, że PiS powinien dotrzeć do swoich potencjalnych wyborców poprzez takie banały. A nie tylko poprzez banał w stylu, że polskie jabłka czy papryka są najlepsze. Bo to jest obyte i każdy czuje, że robione na potrzeby kampanii. Każda partia teraz wychwala polskie produkty rolne i ludzie związani z wsią nie zwracają na to uwagi, bo wiedzą, że politycy sobie przypominają o nich tylko podczas wyborów. Lepiej zatem sięgnąć po banał: MY (ci co nie mają) i ONI (ci co mają). Oczywiście spotka się to z krytyką tak zwanych autorytetów, z Gazetą Wyborczą na czele. Ale ci, do których chcemy dotrzeć i tak nie czytają Wyborczej, wiec nie ma się czym przejmować.

martinoff
O mnie martinoff

"Ja, walkę o Wielką Polskę uważam za najważniejszy cel mego życia. Mając szczerą i nieprzymuszoną wolę służyć Ojczyźnie, aż do ostatniej kropli krwi..."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka