Blog
MaSZ
MaSZ
MaSZ masz_68@interia.pl
11 obserwujących 275 notek 364918 odsłon
MaSZ, 2 czerwca 2017 r.

USA zrywa paryskie porozumienie klimatyczne - wielkie interesy na stole

886 31 1 A A A

Ochrona środowiska naturalnego to szczytny cel, bez wątpienia w swojej istocie nie budzący zastrzeżeń. Dziś w Polsce czystość rzek jest nieporównanie lepsza niż w 1989 roku, a zanieczyszczenie powietrza, mimo zimowych problemów ze smogiem w niektórych miastach, znacznie mniejsze. Problem jednak w tym, że globalne umowy dot. ekologii zazwyczaj mają bardzo silny element polityczny i biznesowy, a sama troska o czystość środowiska stanowi jedynie tzw. "narrację", czyli sposób tłumaczenia ludowi "po co to robimy". 

Decyzja Donalda Trumpa o zerwaniu porozumienia paryskiego uderza w interesy jednych wielkich tego świata, wspiera zaś innych wielkich. Tak jak to bywa w polityce: bardzo mało spraw jest czarno - białych. Światowe media oraz politycy już ogłosili Trumpa wrogiem całej ludzkości, rzucając przekleństwa niczym starożytni magowie na swoich oponentów. Prezydent Macron oskarżył Donalda Trumpa o: "przewinienie wobec przyszłości naszego globu". Agencja Bloomberg nazwała decyzję Trumpa "upokarzającą". 

Konflikty interesów są oczywiste i olbrzymie. Poszkodowani decyzją Trumpa to przede wszystkim:

  • Część biznesu, bo wiele firm nowych technologii zarabia krocie na rozwiązaniach umożliwiających oszczędzanie energii. Inne produkują infrastrukturę do tworzenia rozwiązań opartych na energii odnawialnej. Utrzymujące sie niskie ceny ropy naftowej powodują, że bez silnych regulacji prawnych rynek odnawialnej energii gwałtownie osłabłby. Po prostu energia tradycyjna jest dziś zbyt tania by z nią wygrywać czysto finansowymi argumentami.
  • Niektóre kraje Europy Zachodniej np.: Niemcy i Francja, bo model rozliczania różnych "zielonych certyfikatów" pozwala im zarabiać kosztem innych. Przez ostatnie 20 lat kraje te zainwestowały setki miliardów euro w odnawialne źródła energii, oczekują dodatkowych zysków z tych inwestycji. 
  • Chiny, bo produkcja na rynek energii odnawialnej przynosi ogromne zyski. W tej sprawie dla Chin ważny jest eksport, a nie realne wprowadzenie postanowień porozumienia na terenie kraju. 
  • Stany USA, które od lat inwestują miliardy w OZE, np. Kalifornia. Ale właśnie w tych stanach Republikanie nie mają szans na wygrywanie wyborów, stąd polityczny koszt dla Trumpa jest znikomy. Kolebka Republikanów to min. Texas i Nowy Meksyk, a tam króluje właśnie wydobycie ropy, a nie OZE.

Administracja Trumpa twierdzi, że porozumienie paryskie jest skrajnie niekorzystne dla amerykańskiej gospodarki. Wg. American Council for Capital Formation realizacja porozumienia doprowadziłaby do 2040 Amerykę do utraty 3,5 milionów miejsc pracy oraz 3 bilionów dolarów uszczerbku PKB (tak biliony, a nie miliardy - po angielsku "trillion"). Inne oszacowania są bardziej stonowane, wg. Herritage Foundation to 2,5 biliony i 400 tysięcy miejsc pracy. To ciągle ogromne liczby. Naturalnie toczą się niekończące spory o wiarygodność tych oszacowań.

Sztandarową strategią Trumpa jest wielki powrót Ameryki na pozycję największego światowego lidera eksportu ropy i gazu. Aby tak się stało i można było na tym zarobić, popyt na węglowodory musi utrzymywać się na wysokim poziomie. Inwestycje w źródła odnawialne stopniowo zmniejszałyby go, a tym samym uderzały w kluczową strategię eksportową USA. 

Dla Polski decyzja Trumpa wydaje się być w dużym stopniu neutralna, bowiem Unia Europejska pod naciskiem przede wszystkim Niemiec i Francji, utrzyma porozumienie w niezmienionej formie. Może jedyny plus w tym, że zerwanie przez USA porozumienia paryskiego powinno zwiększyć popyt na węgiel kamienny, a to okazja dla polskiego eksportu. Z drugiej strony nie wpłynie na ceny gazu i ropy, bo tu rośnie podaż w związku z rosnącym wydobyciem i eksportem z USA. 

Szanujmy przyrodę, zgódźmy się, że wzrost energii odnawialnej kosztem tej tradycyjnej jest w długiej perspektywie korzystny, Nie dajmy sie jednak nabrać na argumentację, że w tym sporze są z jednej strony odpowiedzialni przywódcy dbający o przyszłość planety, a z drugiej Donald Trump, chcący brudnej Ameryki i takiej samej kuli ziemskiej. Świat nie jest aż tak prosty.  


Opublikowano: 02.06.2017 12:25. Ostatnia aktualizacja: 02.06.2017 12:35.
Autor: MaSZ
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Tylko prawda jest ciekawa. masz_68@interia.pl

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Skoro tak, dobrze zrobił. Takich tekstów są jednak setki.
  • Nie są ok. Ten tekst mówi o tych, którzy nieustannie przypominają o swoim inteligenckim...
  • Dzięki za wyjaśnienie. To dobra wiadomość.

Tematy w dziale Polityka