8 obserwujących
295 notek
408k odsłon
804 odsłony

Antypolonizm i Polocaust

Wykop Skomentuj7

II Wojna Światowa była masakryczną zbrodnią na państwie polskim i jej obywatelach. Zostało wymordowanych ok. 6 milionów mieszkańców II RP: 3 miliony polskich Żydów i 3 miliony etnicznych Polaków. To ponad 17% ogółu mieszkańców, najwyższy wskaźnik wśród wszystkich krajów europejskich. Tym co szczególnie zdumiewa, to skala zbodni z jednoczesnym brakiem świadomości o niej za granicą. 

Pojęcie Holocaustu, potwornej zbrodni na europejskich Żydach, jest powszechnie znane. Świadomość o masakrze Polaków, zarówno w rozumieniu bycia obywatelem II RP, jak i pochodzeniem etnicznym, jest na tyle znikoma, że kampanie oskarżające Polaków o współudział w zbrodniach II Wojny Światowej potrafią trafiać na podatny grunt.

XX wiek był dla Polski niezwykle okrutny:

  • Operacja Polska w ZSRS 1937/38 - blisko 200.000 etnicznych Polaków będących obywatelami ZSRS zostało zamordowanych z rozkazu Stalina. Połowa z nich poprzez strzał w tył głowy, pozostali gułagach.
  • Atak ZSRS na Polskę 17 września 1939 zapoczątkował wywózki Polaków do Nieludzkiej Ziemi. Wywózki objęły między 800 tys. a 1,5 miliona ludzi. Do Polski wróciło zaledwie ok 400 tys. Pozostali zginęli podczas transportu lub zmarli z zimna i chorób, żyjąc w warunkach, które dziś byłyby uznane za całkowicie niedopuszczalne nawet dla zwierząt.
  • Katyń.
  • Liczne niemieckie zbrodnie (rozstrzeliwania, palone wioski, działania wojenne, śmierć w obozach koncentracyjnych) w sumie blisko 3 miliony rdzennych Polaków.
  • Holocaust na polskich Żydach to ok. 3 miliony istnień ludzkich. Zginęły całe rodziny, wielu z nich uważało się za Polaków, mówiło po polsku, walczyło w Legionach Piłsudskiego oraz w wojnie 1920 broniąc ojczyzny. Gdy ginęli, nikt z nich nie słyszał o państwie Izrael, bo powstanie ono dopiero w 1948 roku. 
  • Zbrodnie lat stalinowskich to dodatkowe kilkadziesiąty tysięcy ludzi rozstrzelanych i torturowanych. 
  • Zbrodnie na narodzie to nie tylko śmierć, ale także tortury, więzienia, okradzenia z majątku na który pracowały pokolenia, rozbite rodziny. To właściwie okradzenie z życia i zmuszenie do marnej egzystencji. Ten aspekt zbrodni obejmował dodatkowe miliony ludzi.

Nic tak nie przemawia do wyobraźni jak prosty przekaz: nazwa i liczby. Skoro zbrodnia na europejskich Żydach to Holocaust, zbrodnia na 6 milionach polskich obywateli (w tym 3 milionach etnicznych Polaków) dokonana przez nazistowskie Niemcy oraz komunistyczne ZSRS to Polocaust. Autorem pojęcia Polocaust jest Marek Kochan. Warto używać tego terminu i nieustannie, do znudzenia powtarzać co ono oznacza. W czasach mediów internetowych, upowszechnienie tego terminu może okazać się łatwiejsze niż ktokolwiek sądzi. A pamięć o Polocauście to hołd dla milionów wymordowanych lub wyniszczonych rodaków. 

Gdyby jakikolwiek kraj zaczął masowo produkować filmy pokazujące jedynie nikczemne zachowania Żydów podczas 2WŚ (kolaboranci, policja w gettach, donosiciele), nie kręcąc ani jednego o tragedii narodu żydowskiego, zapewne słusznie zostałby nazwany krajem antysemickim. Skoro przez lata niemal wszystkie kręcone w Polsce filmy odwołujące się do Holocaustu pokazywały nikczemne postawy Polaków, czy Polska była krajem przeżartym antypolonizmem? To przesadzona teza, ale nie całkowicie nieprawdziwa.

Gdy ktokolwiek nieustannie powtarza antyżydowskie tezy, powszechnie nazywany jest antysemitą. Jeśli zaś wypowiada ciągle antypolskie tezy, rodzimi "intelektualiści" widzą potrzebę przepraszania. Żadnemu Żydowi nie przyszloby do głowy przepraszać antysemitę za jego poglądy!

Antypolonizm to drugi termin, który powinien wejść do powszechnego języka. Jak każdy naród, powinniśmy być ostro krytykowani za wiele naszych zachowań oraz niechlubnych rozdziałów historii. Ale krytyka (nawet niesprawiedliwa) różni się zasadniczo od kampanii nienawiści. TVN grzejąc codziennie temat o "polskich nazistach" drastycznie przekroczył granicę ostrej krytyki i dotarł do jaskrawego antypolonizmu. Jeśli ktoś ma wątpliwości, niech w tym przykładzie zamieni Polaków z Żydami i zastanowi się, czy taki wielodniowy, medialny atak nie byłby jawnym antysemityzmem. Oczywiście, że byłby!

Antypolonizm i Polocaust to realne zjawiska. Pora je nazwać. Słowa stanowią bardzo silne narzędzie broniące w tym przypadku historię kraju i pamięć zamordowanych ludzi. Oni zasługują na szacunek, zaś kłamliwe oskarżenia o współudział w zbrodniach to plucie na ich groby. Pragmatycznie zaś, mogą zjednoczyć żyjących, ostro spierających się w wielu sprawach, ale uznających obronę pamięci za cel niepodważalny. Żydzi rozproszeni na świecie są ze sobą często skłóceni, ale nikt (poza całkowitym marginesem) nie lekceważy pamięci o Holocauście. Polska pamięć może stanowić właśnie takie spoiwo nie tylko dla obywateli współczesnej Polski, ale także dla przynajmniej części środowisk polonijnych. Jakkolwiek dziś powstanie Światowego Kongresu Polaków wydaje się być całkowitą fantazją, kto wie co zdarzy się za 10-20 lat. Wyobraźmy sobie, że spośród 10 milionów ludzi polskiego pochodzenia żyjących poza Polską, choć 1 na 1000 włączy się do działań takiej struktury. To byłaby spora siła! Mogą nie zgadzać się ze sobą niemal we wszystkim, ale w obronie pamięci o Polocauście i w walce z jaskrawymi przejawami antypolonizmu, kto wie czy nie staną razem. 

Wracając na ziemię z tej futorologii: zacznijmy od nazywania po imieniu zjawisk, które istnieją realnie. Polocaust to wielka zbrodnia na polskim narodzie zasługująca na pamięć o pomordowanych, antypolonizm to eksplozja nienawiści i ksenofobii, na którą należy odpowiadać. I przestać się bać o tym mówić. Prawda nie jest najsilniejszym narzędziem w polityce, ale ma tę zaletę, że jest spójna i logiczna. Używajmy tych terminów także do celów czysto politycznych dla dobra kraju. Jeśli dusze pomodowanych na nas patrzą, bez wątpienia nie byliby przeciw.


Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka