Myślę, że trzeba wspierać lokalne komitety wyborcze. Ba, nawet zaczątki nowych partii politycznych. Nie może być tak, że 2 partie mają monopol na tworzenie polityki w Polsce. Nie może być tak, że pytam polityka, dlaczego kłamie, a on mi odpowiada, że musi, bo dziecko, kredyt, a jeśli się sprzeciwi, to wyleci z partii. I odetnie mu się dostęp do koryta.
Niech Donek zapłaci, Kaczor, potentacji. Odbierzmy dotacje dla dużych partii politycznych i obłóżmy je jeszcze podatkiem. Dochody przeznaczymy na tworzenie niezależnych ruchów społecznych. Te małe grupy same się nie utrzymają. A są ważne, bo musi istnieć alternatywa dla wielkich partii.
Chyba nawet ten głupi pomysł jest lepszy od wersji oryginalnej, czyli "medialnej".


Komentarze
Pokaż komentarze (3)