Jan Herman Jan Herman
513
BLOG

Z dziada pan, z orła sęp. Matolenie

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 14


 

Niemal nie zabieram głosu w szczegółowych sprawach, które obecnie są na tapecie w tzw. przestrzeni publicznej, organizowanej przez media i polityków. Mógłbym nawet powiedzieć, że mam w nosie szczegóły. Interesuje mnie system-ustrój, bo to on jest siedliskiem, w którym są generowane i zagnieżdżają się rozmaite patologie.

Bez zdumienia obserwuję matołów, niekiedy z ważnymi tytułami, a na pewno z doświadczeniem państwowym (i podobnym), którzy jeszcze przedwczoraj gotowi byli mnie przegonić z moją krytyką systemu-ustroju, a dziś są w tej krytyce przodownikami, zrazu półgębkiem, a kiedy już wszystko jasne – wtedy odważnie i pryncypialnie. Dziady to są, sępy.

Pisałem kilka razy na temat tzw. „ukradzionej racji”. Człowiek jakiś – powiedzmy – widzi jaśniej, wskazuje, podpowiada, ostrzega – a beneficjenci systemu-ustroju (lub konkretnej patologii, konkretnego układu) opędzają się od niego, że jest krytykant, wieczny malkontent, blokują mu dostęp do kariery i informacji, sekują zwyczajnie. A kiedy na koniec okazuje się, że miał rację – to nie zaproszą go do debaty, żeby powtórzył czy rozwinął to co wtedy głosił – tylko sami się zabierają za „uzdrowienie”, a on nadal gnuśnieje z opinią kłótnika, konfliktowca, czarnowróża. Jeszcze mu dołożą: WYKRAKAŁEŚ!

I DO TEGO, jak Redaktor opisany przeze mnie kilka dni temu, używają argumentu podłego i niegodnego: kim ty jesteś, że chcesz swoje racje umieszczać na pierwszym planie, że inicjujesz projekty na miarę ważną i szlachetną!?!

Odpowiadam: jestem NIKIM, i – uwzględniwszy, dlaczego nim jestem – poczytuje to sobie za komplement. Nie zrobiłem kariery w świecie, gdzie porządni ludzie karierę robią rzadką. Moje CV nie zawiera (w nowych czasach) żadnego poważnego obowiązku, jaki pełniłbym, gdybym akceptował ustrój-system oportunistycznie, konformistycznie, koniunkturalnie.

Że jestem NIKIM, ale mimo to nie popadłem w szarość, w apatię, w wyuczoną bezradność, we wtórny analfabetyzm obywatelski – za to NALEŻY MI SIĘ miejsce w dyspucie społecznej i nie pozwolę się odsuwać na margines. Nie chcę miejsca iluminowanego, chcę miejsca przy Ławie Dyskusyjnej, jako równoprawny uczestnik debaty.

Jeśli ci, co w zaśniedziałym, gnijącym systemie-ustroju zrobili kariery i nazwiska, nie będą chcieli odejść do drugiego szeregu albo w ogóle w cień, jeśli im sumienie pozwala nadal harcować w głównym nurcie – to ich sprawa.

Ja – swoje zrobię.

 

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka