Jan Herman Jan Herman
395
BLOG

Obalanie ustroju. Utopia, realizm, przyzwoitość

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 2

Nie należę do ludzi strachliwych. Być może będę miał okazję udowodnić to tym, którzy mnie dotąd nie znają.

Skoro ogłaszam wszem i wobec, że dążę do obalenia panującego w Polsce porządku konstytucyjnego, z jednoczesnym zastrzeżeniem, że sama Konstytucja, wraz z Regulaminem Sejmu i Ordynacją Wyborczą – to pakiet wewnętrznie i wzajemnie sprzecznych regulacji, zgodnie skierowanych przeciw obywatelom-elektoratowi-suwerenowi politycznemu – nie boję się zarzutów politycznych (akurat politykiem nie jestem), ani kryminalnych: wyraźnie podkreślam, a czynem potwierdzam, że nie jestem anarchistą, wallenrodystą czy terrorystą (o terroryzm obwiniam zresztą Państwo współczesne jako fenomen, a Rzeczpospolitą Polską w szczególności).

Gdybym reprezentował siłę sprawczą inną niż obywatelska, w dodatku mająca wartość 1/38000000 lub nieco więcej, to wyobrażam sobie następujący scenariusz:

  1. Przeglądu i reorientacji – w kierunku Demokracji Powierniczej – wymagają trzy podstawowe dokumenty ustrojowe (Konstytucja, Regulamin Sejmu, Ordynacja Wyborcza). Co prawda, nie są one równorzędne czy równoważne w hierarchii systemu prawnego-ustrojowego, ale mają największą siłę reprodukcyjną wszelkich wyobrażalnych patologii na tym polu;
  2. Nowej redakcji tego, co nazywa się systemem prawnym: pogrupowanie prawa w jednolite Księgi legislacyjne, delegalizację prawa powielaczowego, wzmocnienie podmiotowości stron słabszych procesowo (np. pozbawionych rozeznania w systemie prawnym);
  3. Rozmontowanie Twierdzy Konstytucyjnej (immunitety, wtajemniczenia, certyfikaty, dopuszczenia, przywileje, dostępy, itd., itp.), pozwalającej Państwu i Nomenklaturze na praktyczną bezkarność, generującej wszelkie wyobrażalne patologie tzw. władzy;
  4. Penalizacja Zatrzasków Lokalnych, czyli terytorialnych i środowiskowych nieformalnych zmów urzędników, funkcjonariuszy i plenipotentów, „na mocy” których tylko „dopuszczeni” mają jakiekolwiek szanse swobodnej, „rynkowej” gry o swoje interesy, pozostali są jedynie „meatariatem” (meat = mięso), bezwolnym płatnikiem rozmaitych budżetów i funduszy pozostających poza ich kontrolą;
  5. Ustanowienie priorytetu dla Samorządności, opartej na instytucji Swojszczyzny (obywatelstwo pojęte jako pełnoprawne uczestnictwo w życiu społeczności lokalnej) oraz na instytucji Ordynacji Sołtysowskiej (opisywane przeze mnie wielokrotnie reguły wyborów powierniczych z zachowaniem konkretnych prerogatyw kontrolnych i odwoławczych w rękach wyborców);
  6. Postawienie na legislacyjnym ostrzu noża spraw deontologii (etosu profesji państwowotwórczych, ulokowanego w przysięgach i ślubowaniach), utylitaryzmu (służebności Państwa wobec Kraju i Ludności, ustawienia go w roli powiernika spraw a nie uzurpatora) oraz charytoniki (solidarystycznej empatii wobec tych jednostek i grup oraz środowisk, które nie radzą sobie pod rządami konkretnego reżimu społecznego-ustrojowego);
  7. Spacyfikowanie wszelkich skłonności do tworzenia klik, koterii i kamaryl, m. in. poprzez ustanowienie trój-szczeblowej instytucji Legata Ludowego, będącego – mocniej usytuowanym w systemie – odpowiednikiem Rzecznika czy Ombudsmana; 

 

Wiadomo, że powyższe jest utopią, o ile nie znajdzie się siła polityczna i/lub atmosfera polityczna sprzyjająca skutecznie tak radykalnym rozwiązaniom.

Chwytam się więc ratunkowej myśli, że podstawowym motorem napędzającym moje słabowite starania na tym polu – jest zwykła ludzka przyzwoitość.
 

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka