Jan Herman Jan Herman
344
BLOG

Oszuści

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 7


 

Obiecałem – nie tylko sobie – że dziś „puszczę” w internet tekst programowy, nieco dłuższy niż zwykle, za to o sprawach ważnych.

Częścią tego tekstu jest analiza Uchwały I Zjazdu Delegatów „Solidarności” i porozumień Okrągłego Stołu, pod kątem tego, co zdołano z tych ważnych dokumentów programowych wdrożyć w życie.

Analizuję, analizuję, analizuję… Literalnie nic. Są, co prawda, rozmaite rozwiązania podszywające się pod te dwa artefakty – ale jeśli je traktować poważnie – to cały dorobek ruchu solidarnościowego i wszystkie nadzieje związane z porozumieniami okrągłostołowymi – oblazł patyną i leży pod płotem.

Coś mnie tknęło i zacząłem śledzić to, co się działo w ośmioletniej „czarnej dziurze”, między stanem wojennym a wyborami czerwca’89. Wiadomo, że organizatorem dysputy publicznej i szafarzem dóbr wyborczych był wtedy osławiony PRON, odsądzany od czci i wiary. Propagandowa kampania na rzecz poparcia zdychającej, a w każdym razie słabowitej władzy socjalizmu domniemanego zwanego realnym.

I oto olśniło mnie. Czy wiecie że to ów parszywy PRON zainicjował rozwiązanie w postaci Strażnika Praw Obywatelskich, co zaowocowało następnie instytucją Rzecznika Praw Obywatelskich? Zanurzając się w Kongresy PRON (nie jest to łatwe, internet nie jest obfitą kopalnią materiałów PRON-owskich, poza szyderstwami i pluciem) – znajduję kilkanaście skutecznych inicjatyw PRON, które dziś istnieją w polskim życiu publicznym, ale nikt ich nie kojarzy z latami 80-tymi!?!

Jak to możliwe, że wynoszone dziś na piedestał (Solidarność) lub przyjmowane za historycznie konieczny punkt zwrotny (Okrągły Stół) wydarzenia nie przyniosły Krajowi i Społeczeństwu wiele, a tak potępiona i szydzona firma splamiona propagandową „tubowością” Jaruzela – utrwaliła swój dorobek w postaci konkretnych rozwiązań?

Zamiast mojej obietnicy – niech więc wystarczy ta notka. Zaś oszukanemu Społeczeństwu życzę, by się rzeczywiście obudziło.

 

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka