Jan Herman Jan Herman
411
BLOG

Historia nas wpędza w obszar farsy

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 5


 

Zostałem dziś o świcie zapytany, co sądzę na taki oto temat, że w szranki wyborów prezydenckich stanie zacna Jadwiga S., z zawodu profesor, balansująca między socjologią, politologią, filozofią.  Gdyby pytającym nie był ktoś, kto mnie kiedyś wprowadzał w tajniki myślenia logicznego (nie chcę powiedzieć: naukowego) – pogoniłbym go na mirabelki zagryzane szczawiem. A tak – muszę się zastanowić.

Po 1989 roku mieliśmy niemałe grono kandydatów na prezydentów, przy czym pamiętajmy, że w naszym systemie-ustroju oznacza to rolę Głowy Państwa, która może przeszkadzać lub wspomagać Rząd (mający rzeczywistą, suwerenną władzę stanowiącą) oraz psuć lub pielęgnować wizerunek Państwa na rozmaitych arenach.

Oto lista tych kandydatów:

1989 rok:

1.      Wojciech Jaruzelski, generał, komunista, inteligent, dyktator-demokrata;

1990 rok:

2.      Wałęsa Lech, wieśniak w dużym mieście, bisurman, robociarz, idol Solidarności, straceniec;

3.      Mazowiecki Tadeusz, publicysta, myśliciel, mąż stanu, chrześcijanin;

4.      Tymiński Stanisław, podwarszawiak, emigrant, mały przedsiębiorca, awanturnik;

5.      Bartoszcze Roman, rolnik, ludowiec, antykomunista;

6.      Cimoszewicz Włodzimierz, prawnik, działacz PRL-owski;

7.      Moczulski Leszek, historyk, dysydent, publicysta, antykomunista „z odzysku”;

8.      Tło: Janusz Korwin-Mikke, Władysław Siła-Nowicki, Bolesław Tejkowski, Kornel Morawiecki, Jan Ludwik Bratoszewski, Edward Mizikowski, Waldemar Trajdos, Józef Onoszko, Janusz Bryczkowski – nie zebrali odpowiedniej liczby podpisów;

1995 rok:

9.      Kwaśniewski Aleksander, działacz studencki, PRL-owski gracz polityczny, birbant;

10.  Wałęsa Lech, urzędujący Prezydent, słoń w składzie porcelany, postać szemrana;

11.  Kuroń Jacek, komunista, harcerz, dysydent, brat-łata, symbol KOR, pisarz;

12.  Olszewski Jan, adwokat, patriota, narodowiec;

13.  Pawlak Waldemar, rolnik, NZS-owiec, ludowiec, mały macher polityczny;

14.  Zieliński Tadeusz, prawnik prawa pracy, profesor, Rzecznik Praw Obywatelskich;

15.  Gronkiewicz-Walz Hanna, prawnik, ekonomista, polityk, Pezes NBP, katoliczka wojująca;

16.  Korwin-Mikke Janusz, zawołany liberał „kisielewszczak”, publicysta, brydżysta;

17.  Lepper Andrzej, birbant, buntownik chłopski, zadymiarz;

18.  Pietrzak Jan, oficer LWP, inteligent, kabareciarz, człowiek „salonowy”, autor;

19.  Koźluk Tadeusz, akademik, emigrant, ekspert międzynarodowy, adwokat;

20.  Piotrowicz Kazimierz, ambicje naukowe, producent wkładek do butów leczących niemal wszystkie schorzenia;

21.  Bubel Leszek, złotnik, wydawca, antyżyd, poseł Polskiej Partii Przyjaciół Piwa;

22.  Tło: Tejkowski Bolesław, Leszek Moczulski, Marek Markiewicz, Bogdan Pawłowski, Lech Kaczyński;

2000 rok:

23.  Kwaśniewski Aleksander, urzędujący Prezydent;

24.  Olechowski Andrzej, ekonomista, urzędnik międzynarodowy, luzmen, polityk, salonowiec;

25.  Krzaklewski Marian, inteligent, przywódca związkowy;

26.  Kalinowski Jarosław, ludowiec, polityk miary rządowej, rolnik;

27.  Lepper Andrzej, ludowy przywódca wyrastający na „pierwszoligowca”;

28.  Korwin-Mikke Janusz, wieczny trzecioligowiec z dużym przebiciem;

29.  Łopuszański Jan, prawnik, akademik, publicysta, katolik wojujący, dysydent, antyeuropejczyk;

30.  Grabowski Dariusz, ekonomista, polityk wędrujący, wykładowca, przedsiębiorca;

31.  Ikonowicz Piotr, zawodowy rewolucjonista, nałogowy destruktor, charyzmatyczny trybun;

32.  Wilecki Tadeusz, generał, polityk, spiskowiec;

33.  Pawłowski Bogdan, społecznik, przedsiębiorca;

34.  Tło: Jan Olszewski (abdykował na rzecz innego kandydata);

2005 rok:

35.  Kaczyński Lech, prawnik, urzędnik, dysydent, polityk, brat-bliźniak Jarosława;

36.  Tusk Donald, historyk, wędrujący polityk, cynik, ściemniacz;

37.  Bochniarz Henryka, ekonomistka, minister, działacz środowisk pracodawców;

38.  Borowski Marek, akademik, ekonomista, lewicowiec, polityk dużych funkcji;

39.  Ilasz Liwiusz, rojalista, emigrant, adwokat;

40.  Kalinowski Jarosław, ludowiec, polityk miary rządowej, rolnik;

41.  Korwin-Mikke Janusz, wieczny trzecioligowiec z dużym przebiciem;

42.  Lepper Andrzej, zawołanie: człowiek z charakterem;

43.  Podrzycki Daniel, robotnik, społecznik, dziennikarz, więzień polityczny, związkowiec, narodowiec;

44.  Pyszko Jan, medyk, polonus szwajcarski, akademik;

45.  Religa Zbigniew, chirurg, autorytet, polityk wielkich spraw;

46.  Słomka Adam, flibustier, narodowiec;

47.  Tymiński Stanisław, poszukiwacz szans, mąż Finki, Peruwianki i Chinki;

48.  Tło: Arnold Buzdygan, Stanisław Ceberek, Gabriel Janowski, Jan Antoni Kiełb, Waldemar Janusz Kossakowski, Marian Romuald Rembelski, Zbigniew Roliński, Sławomir Salomon, Maria Szyszkowska, Bolesław Tejkowski, Leszek Wierzchowski;

49.  Cimoszewicz Włodzimierz: wycofał się w proteście przeciw brudnej kampanii negatywnej;

2010 rok:

50.  Komorowski Bronisław, myśliwy, historyk, chadek, dysydent, minister, marszałek, facecjonista;

51.  Jarosław Kaczyński, dysydent, wieczny Wallenrod, brat-bliźniak Lecha, ofiary Katastrofy;

52.  Jurek Marek, wojujący katolik, polityk dużych funkcji państwowych;

53.  Korwin-Mikke Janusz, wciąż brydżysta, wzięty bloger, publicysta, liberał;

54.  Lepper Andrzej, ludowiec-flibustier, polityk dużych funkcji państwowych;

55.  Morawiecki Kornel, niezłomny antykomunista, polityk zmarginalizowany;

56.  Napieralski Grzegorz, początkujący polityk, niedojrzały lewicowiec;

57.  Olechowski Andrzej, ekonomista, urzędnik międzynarodowy, luzmen, polityk, salonowiec;

58.  Pawlak Waldemar, doświadczony rządowiec, ludowiec;

59.  Ziętek Bogusław, animator dysydenckiego flibustierstwa, przywódca związkowy;

60.  Tło: Gabriel Janowski, Krzysztof Mazurski, Zdzisław Podkański, Roman Sklepowicz, Bogdan Szpryngiel, Ludwik Wasiak, Józef Wójcik;

Jeśli kogoś przeoczyłem (korzystam z Pedii) – to Czytelnicy poprawią. Widać z tych list, że „nabór” w szranki prezydenckie był wieloraki:

A.     Autentyczni liderzy wielkich, połączonych środowisk, niekiedy mężowie stanu;

B.     Reprezentanci „z klucza” ważnych sił politycznych;

C.     Pojedyncze postacie charyzmatyczne;

D.     Desperaci, frustraci i pajace: tych zawsze najwięcej;

Zauważmy: od 1990 roku za każdym razem milion-miliony Polaków udzieliły komuś poparcia wpisując się na listy wymagane do rejestracji kandydata. I nie zawsze były to listy mieszczące się w kategorii „A” powyżej.

Polityka Wielkich Liczb ma to do siebie, że najczęściej odsiewa skrajności i wyróżnia „uśrednienia”. Ale też z tego powodu rzadko kiedy bywa barwna, choć każdy z polskich Prezydentów ona własny rachunek wprowadził „coś swojego” do Historii: siekierka, wojna na górze, choroba filipińska, zaginiony dyplom, zamach gruziński, wojna o taborety, katastrofa smoleńska, rubaszne facecje myśliwskie.

Sądzę, że wyłanianie Prezydenta w drodze masowego głosowania – jest nieporozumieniem. Lepszy byłby Turniej Mężów Stanu, do którego mógłby się zgłosić każdy zdrowy na umyśle, nie będący kryminalistą, z jakimś minimum wykształcenia formalnego. W lokalnych rundach odpadaliby słabsi, a do rundy ostatecznej wchodziłoby – na przykład – 16 zwycięzców regionalnych (dopuszczam korygujące uzupełnienia o postacie bez wątpienia wybitne). I te ostateczne wybory – byłyby trzy-turowe: w pierwszej rundzie wyłaniane są „podobieństwa programowe” (4-5 opcji), w drugiej – rzeczywisty konkurs, w trzeciej – trójka najlepszych. Sprowadzanie rywalizacji prezydenckiej do wyboru między dwoma przeciwnikami – jest nieporozumieniem. Dwaj przegrani kandydaci ostatniej rundy – obowiązkowo zostają wiceprezydentami.

Powyższy koncept „ordynacji” sporządziłem „pod siebie”. Dochodzę bowiem do wniosku, że tylko wstrząśnięcie „elektoratem” poprzez wystawienie w wyborach Głowy Państwa osoby kompletnie „nie na temat” – zamknie raz na zawsze tę drogę osobom z kategorii „D” powyżej. Wystartuję, napiszę książkę łączącą wzruszenia i mądrość, pozwolę służbom i dziennikarzom przenicować mnie na wylot – i wywołam takie zamieszanie, że ktoś wreszcie pójdzie po rozum do głowy i zablokuje tę drogę do kariery desperatom, frustratom i pajacom. Już dziś zapowiadam powołanie komitetu wyborczego DFP. Panią Profesor zapraszam na swoją listę. Wiem, że Ona nie będzie kandydować, ale fakt, że gdzieś-ktoś Ją wystawia, dowodzi postępującej degeneracji instytucji Głowy Państwa, skądinąd poważanej w świecie.

Wesołych Świąt!

 

 

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka