Jan Herman Jan Herman
306
BLOG

Pomijani, mało chciani, a jednak wygrani?

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 5


 

Jesień blisko…

Oderwawszy się od mistrzowskich rozgrywek snookera i siatkówki, zaglądam do programów informacyjnych. I widzę, że – ścichapękowo – zebrali się następujący: Kwaśniewski (jak zwykle wirtualnie), Siwiec, Piskorski, Olechowski, Celiński, Kalisz, Palikot.  Trzech z nich kieruje dziś marginalnymi partiami politycznymi (SD, RP, PD), pięciu z nich zostało chętnie lub niechętnie wypchniętych ze swoich rodzimych ugrupowań, Siwiec z Kwaśniewskim wyraźnie się odcinają od matecznika, dodatkowo Kwaśniewski wyraźnie przegrał niegdyś swoją kilkurundową grę o najwyższe stołki w Europie czy na świecie. Dwóch z nich jest kojarzonych z globalnymi lobby (Bilderberg oraz Trilateral Commission), ale mam przeczucie, że dwóch kolejnych z tego grona – to „śpiochy” sił nam bliżej nieznanych. Trzech z nich przez długie lata funkcjonowało w Pałacu Prezydenckim.

Dzisiejsze spotkanie ostatecznie rozwiewa moje wątpliwości: Europa Dodatnia, nie dość, że programowo „bla-bla”, to jeszcze jest oderwana od problemów nadwiślańskich. Panowie szczerze sygnalizują, że tworzą listę wyborczą. A swoim potencjalnym wyborcom niczego nie obiecują.

I dlatego odniosą sukces, polegający na zainstalowaniu się w strukturach kontynentalnych, bez większych obowiązków ani wobec Europy, ani wobec ojczyźnianego kraju.

Cały ten proces z Europą Dodatnią jest tak ewidentną ściemą, że aż dziw, iż jakiekolwiek prawo na to zezwala. Wszyscy panowie dysponują kapitałem politycznym, który wypracowali sobie działaniami – jak to powiedzieć – niezbyt korzystnymi dla Ludności i Kraju, a przecież to stąd chcą uzyskać rekomendację.

No, to ja to sobie przemyślę.  Zwłaszcza że przegrywający Piechociński też montuje Antytuska.

I na pewno jeszcze się w tej sprawie wypowiem

 

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka