Blog
Matuzalem-in-spe
Jan Herman
Jan Herman filozofia życia codziennego
79 obserwujących 2271 notek 1195667 odsłon
Jan Herman, 10 stycznia 2019 r.

Rzeczpospolita Samorządów Obywatelskich

195 9 1 A A A

Zamierzam – mimo swojej karlej niewielkości politycznej – rozesłać niniejszy tekst do tych, którzy budują „narrację” antytotalitarną skierowując jej ostrze przeciwko „kaczystom”, uległszy „ślepocie pozauwagowej” (inattentional blindness). 

Ta ślepota każe rozmaitym obywatelskim inicjatywom najpierw zająć się „usuwaniem” niechcianej formacji poza obszar „władzy”, a dopiero w następnej kolejności – wdrażaniem debaty powszechnej i jej skutków. Taki plan-zamysł nie bierze pod uwagę, że skoro poparcie tych „usuwanych” jest wciąż znaczące, to może nie tylko chodzi o jakąś giga-manipulację, inżynierię społeczną, orwellizm – ale przecież autorzy planu – załóżmy – też bywają omylni…?

Użyję następujących pojęć:

Obywatelstwo W moich oczach obywatel rzeczywisty to taki, który ma rozeznanie w sprawach publicznych wystarczające do konstruktywnego (współ)działania, a to tego bezwarunkową, bezinteresowną skłonność do czynienia tych spraw lepszymi niż są. Przeciwieństwem – jest obywatel rejestrowy (PESEL, REGON, NIP, adres, konto w ZUS, banku, telefon, rubryki w kartotekach służb, itp. – taki obywatel rejestrowy poddany jest procedurom: melduj o sobie, płać co nakazano, głosuj kiedy zarządzono, znoś cierpliwie niedogodności ustrojowe

Samorząd Według moich wyobrażeń, odwołujących się wprost do znaczenia „składowych” tego słowa, samorząd to autonomiczna zbiorowość, wspólnota, organizacja, która wyposażona jest w potencjał autarkiczny (samowystarczalności opartej na podziale obowiązków i owoców pracy) i zarazem na „zdolności koalicyjnej”, podejmowania wyzwań przekraczających możliwości jednego samorządu, razem z podobnymi samorządami

Demokracja Odrzuciwszy wszelkie definicje „techniczno-logistyczne” (mówiące o parytetach, głosowaniach, procedurach decyzyjnych, reprezentacjach, przedstawicielstwach) – odwołuję się do określeń takich jak ludowładztwo czy gminowładztwo. Sprawami zarządza ten, kto skutecznie wdraża projekty służące całej społeczności, przy czym służą wprost, a nie poprzez komercyjne zaopatrzenie ludności w towary i usługi oraz możliwości

Rzeczpospolita Znane przede wszystkim w Europie Środkowej okreslenie polityczno-filozoficzne, w którym zawarty jest ten sam patent polityczny, jaki zaklęto w słowie Rzesza (Reich). Zarówno Rzesza, jak tez Rzeczpospolita – to były „neuronowe” sieci rozmaitych podmiotów politycznych i gospodarczych, z których każdy czuł się podmiotowo równy wobec innych, stąd rozwichrzony tygiel inicjatyw i celów, w formule słowiańskiej nastawiony na bezład

Swoboda To jest przyrodzony stan-samopoczucie człowieka, który w sposób egzaltowany tłumaczy się jako Wolność. Swoboda nie ima się żadnych wolności, najlepiej to widać w rosyjskim określeniu „prostranstvo, gdie volno dyszyt czełoviek”. W skrócie można Swobodę zdefiniować przez zaprzeczenie: tam pozostajemy swobodni, gdzie nie ma gąszczu, gdzie nie ma konieczności ustawicznego uchylania się np. przed przepisami i urzędnikami

Organizm To oznacza dający się wyodrębnić jako podmiotowa pod-całość zbiór komplementarnych wobec siebie elementów aktywnych-żywych (metabolizm, prokreacja, biopolityka), wyczuwających „w lot” konieczność mutualnej (wzajemniczej) kooperacji-służebności dla przetrwania całości, na której budowane są odrębne plany-projekty-ambicje-interesy każdego z elementów z osobna. Kwitnę – bo kwitnie całość, którą współtworzę

Zrównoważenie Pojęcie to rozumiem tak, jak się rozumie wielką liczbę naczyń połączonych, czyli macierz wielowymiarową, dla której zmiana jednego elementu oznacza „reaktywną”, optymalizującą zmianę w pozostałych elementach, w matematyce zmianę natychmiastową, ale „w życiu” zmiany te mają charakter gospodarczy, społeczny, czyli polegają na ustawicznym „doganianiu równowag”, permanentnym przystosowaniu, „dekanceryzacji”

Komitet obywatelski Jest to najbardziej odruchowa „dysydencka” wobec Państwa, czyli urzędów, organów, służb, legislatury – wyposażonych w regalia, prerogatywy, immunitety: właśnie te ostatnie są odbierane „z wyposażenia” czterech elementów Państwa i przejmowane z powrotem przez Lud i jego „wyłanianych na gorąco” przywódców. Na tym procesie buduje się Państwo Równoległe ( L'Etat parallèle), zanim znów nie zostanie zglajchszaltowane

Zacznę od „rysu historycznego” skupionego na fenomenie Komitetów Obywatelskich, który towarzyszy całemu polskiemu 100-leciu. Zajmie to połowę niniejszego artykułu, ale będzie to połowa potrzebna.

Otóż Obywatelstwo to zdrowy odruch społeczny, a demokracja to naturalne środowisko człowieka. Pod tym kątem warto spojrzeć na taką historię Polski XX i XXI wieku, która zaczyna się w momencie narzucenia Europie wojny między dynastiami, nazwanej I Wojną Światową.

W 1914 roku, kiedy słabło jarzmo carskie i cesarskie (oraz cesarsko-królewskie) na ziemiach polskich – powstało aż kilkaset Komitetów Obywatelskich, realizujących w praktyce samorządność „małych miasteczek, wsi i osiedli” oraz wielkomiejskich dzielnic – głównie na terenie powierzonym Rosji. Bezpośrednim impulsem była chęć niesienia pomocy ofiarom właśnie ruszającej wojny, ale w dość krótkim czasie Komitety stały się punktem odniesienia administracyjnego dla polskiej Ludności.

Opublikowano: 10.01.2019 07:27.
Autor: Jan Herman
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @osasunna Napiszę, dostarzczę, zobaczymy. W moim przekonaniu pasuje JH
  • @Amstern Ja pasjami chodziłem wtedy po klubach i słuchałem takich numerów na żywo. Trochę...
  • @norach Spoko, napisałem, wysłałem do centrali JH

Tematy w dziale Polityka