83 obserwujących
2306 notek
1213k odsłon
207 odsłon

Rzeczpospolita Samorządów Obywatelskich

Wykop Skomentuj9

Zamierzam – mimo swojej karlej niewielkości politycznej – rozesłać niniejszy tekst do tych, którzy budują „narrację” antytotalitarną skierowując jej ostrze przeciwko „kaczystom”, uległszy „ślepocie pozauwagowej” (inattentional blindness). 

Ta ślepota każe rozmaitym obywatelskim inicjatywom najpierw zająć się „usuwaniem” niechcianej formacji poza obszar „władzy”, a dopiero w następnej kolejności – wdrażaniem debaty powszechnej i jej skutków. Taki plan-zamysł nie bierze pod uwagę, że skoro poparcie tych „usuwanych” jest wciąż znaczące, to może nie tylko chodzi o jakąś giga-manipulację, inżynierię społeczną, orwellizm – ale przecież autorzy planu – załóżmy – też bywają omylni…?

Użyję następujących pojęć:

Obywatelstwo W moich oczach obywatel rzeczywisty to taki, który ma rozeznanie w sprawach publicznych wystarczające do konstruktywnego (współ)działania, a to tego bezwarunkową, bezinteresowną skłonność do czynienia tych spraw lepszymi niż są. Przeciwieństwem – jest obywatel rejestrowy (PESEL, REGON, NIP, adres, konto w ZUS, banku, telefon, rubryki w kartotekach służb, itp. – taki obywatel rejestrowy poddany jest procedurom: melduj o sobie, płać co nakazano, głosuj kiedy zarządzono, znoś cierpliwie niedogodności ustrojowe

Samorząd Według moich wyobrażeń, odwołujących się wprost do znaczenia „składowych” tego słowa, samorząd to autonomiczna zbiorowość, wspólnota, organizacja, która wyposażona jest w potencjał autarkiczny (samowystarczalności opartej na podziale obowiązków i owoców pracy) i zarazem na „zdolności koalicyjnej”, podejmowania wyzwań przekraczających możliwości jednego samorządu, razem z podobnymi samorządami

Demokracja Odrzuciwszy wszelkie definicje „techniczno-logistyczne” (mówiące o parytetach, głosowaniach, procedurach decyzyjnych, reprezentacjach, przedstawicielstwach) – odwołuję się do określeń takich jak ludowładztwo czy gminowładztwo. Sprawami zarządza ten, kto skutecznie wdraża projekty służące całej społeczności, przy czym służą wprost, a nie poprzez komercyjne zaopatrzenie ludności w towary i usługi oraz możliwości

Rzeczpospolita Znane przede wszystkim w Europie Środkowej okreslenie polityczno-filozoficzne, w którym zawarty jest ten sam patent polityczny, jaki zaklęto w słowie Rzesza (Reich). Zarówno Rzesza, jak tez Rzeczpospolita – to były „neuronowe” sieci rozmaitych podmiotów politycznych i gospodarczych, z których każdy czuł się podmiotowo równy wobec innych, stąd rozwichrzony tygiel inicjatyw i celów, w formule słowiańskiej nastawiony na bezład

Swoboda To jest przyrodzony stan-samopoczucie człowieka, który w sposób egzaltowany tłumaczy się jako Wolność. Swoboda nie ima się żadnych wolności, najlepiej to widać w rosyjskim określeniu „prostranstvo, gdie volno dyszyt czełoviek”. W skrócie można Swobodę zdefiniować przez zaprzeczenie: tam pozostajemy swobodni, gdzie nie ma gąszczu, gdzie nie ma konieczności ustawicznego uchylania się np. przed przepisami i urzędnikami

Organizm To oznacza dający się wyodrębnić jako podmiotowa pod-całość zbiór komplementarnych wobec siebie elementów aktywnych-żywych (metabolizm, prokreacja, biopolityka), wyczuwających „w lot” konieczność mutualnej (wzajemniczej) kooperacji-służebności dla przetrwania całości, na której budowane są odrębne plany-projekty-ambicje-interesy każdego z elementów z osobna. Kwitnę – bo kwitnie całość, którą współtworzę

Zrównoważenie Pojęcie to rozumiem tak, jak się rozumie wielką liczbę naczyń połączonych, czyli macierz wielowymiarową, dla której zmiana jednego elementu oznacza „reaktywną”, optymalizującą zmianę w pozostałych elementach, w matematyce zmianę natychmiastową, ale „w życiu” zmiany te mają charakter gospodarczy, społeczny, czyli polegają na ustawicznym „doganianiu równowag”, permanentnym przystosowaniu, „dekanceryzacji”

Komitet obywatelski Jest to najbardziej odruchowa „dysydencka” wobec Państwa, czyli urzędów, organów, służb, legislatury – wyposażonych w regalia, prerogatywy, immunitety: właśnie te ostatnie są odbierane „z wyposażenia” czterech elementów Państwa i przejmowane z powrotem przez Lud i jego „wyłanianych na gorąco” przywódców. Na tym procesie buduje się Państwo Równoległe ( L'Etat parallèle), zanim znów nie zostanie zglajchszaltowane

Zacznę od „rysu historycznego” skupionego na fenomenie Komitetów Obywatelskich, który towarzyszy całemu polskiemu 100-leciu. Zajmie to połowę niniejszego artykułu, ale będzie to połowa potrzebna.

Otóż Obywatelstwo to zdrowy odruch społeczny, a demokracja to naturalne środowisko człowieka. Pod tym kątem warto spojrzeć na taką historię Polski XX i XXI wieku, która zaczyna się w momencie narzucenia Europie wojny między dynastiami, nazwanej I Wojną Światową.

W 1914 roku, kiedy słabło jarzmo carskie i cesarskie (oraz cesarsko-królewskie) na ziemiach polskich – powstało aż kilkaset Komitetów Obywatelskich, realizujących w praktyce samorządność „małych miasteczek, wsi i osiedli” oraz wielkomiejskich dzielnic – głównie na terenie powierzonym Rosji. Bezpośrednim impulsem była chęć niesienia pomocy ofiarom właśnie ruszającej wojny, ale w dość krótkim czasie Komitety stały się punktem odniesienia administracyjnego dla polskiej Ludności.

Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka