0 obserwujących
214 notek
237k odsłon
475 odsłon

Deindrustralizacja Europy czyli bieda nas czeka

Wykop Skomentuj4

Masoneria....Wróć...Wizjonerzy...

 

Za kilka lat z Europy zniknie część przemysłu a wraz z nim jeszcze większa część miejsc pracy a wraz z nimi:

konstruktorzy, inżynierowie i wynalazcy...

Ambitny cel nieprawdaż? Normalne społeczeństwo ludzi głoszących takie cele/opinie/zadania odizolowałoby w jakimś pilnie strzeżonym zakładzie psychiatrycznym! Jednak to co normalne stało się nienormalne i obawiam się, że niedługo za głoszenie opini podważacej "globalne ocieplenie" będą zamykać w wieloosobowych celach wraz z heteroseksualistami i innymi zboczeńcami!

Patrzę na zamieszczone powyżej zdjęcie, przedstawiające Hansa Ten Berga i tak sobie myślę, że ten szczerze uśmiechnięty pan niczym nie różni się od Hitlera Adolfa, który postawił sobie równie ambitny cel likwidacji pewnych narodów...

Z tą jednak różnicą, że Hitler Adolf działał na podstawie mandatu ludu niemieckiego, który w jego osobie widział się jako naród Panów i Zdobywców. Na podstawie jakiego mandatu działa pan HTB?

Kto dał mu prawo decydowania o tym co się będzie w Europie produkowało a co nie?

Pomijam już brednie związane z kultem "czystego powietrza", wolnego od CO2, który to gaz ma być odpowiedzialny za cało zło...

Przypomnę tylko, że człowiek "produkuje" 3-4% CO2. Resztę produkują oceany, krowy czy wulkany! Jedno pyknięcie Islandzkiego wulkanu wyrzuca do atmosfery równowartość rocznej emisji gazów i pyłów całej jewropy i części Indi!

Europa ograniczając emisję CO2 o 20% nie spowoduje obniżenia poziomu CO2! Produkcja stali, cementu czy papieru nadal będzie trwać - tylko nie u nas a w Chinach czy Indiach! Co więcjej przy użyciu mniej wydajnych instalacji. Sprowadzenie do Europy w/w produkcji w potrzebnych ilościach  to dodatkowa emisja CO2!

Fajną rozmowę z tym czeławiekiem odbyła red. Agnieszka Łakoma:

Rz: Czy Polska jest w stanie sprostać wyzwaniom trzeciego pakietu energetycznego i polityki klimatycznej? Skoro głównym obowiązkiem jest obniżenie emisji dwutlenku węgla o 20 proc., mamy przemysł energochłonny, a 90 proc. energii wytwarzamy z węgla?

Hans Ten Berge: W Polsce faktycznie jest nadzwyczajna sytuacja. Ale podobne problemy mają Czechy czy Słowacja. Sam plan obniżenia emisji dwutlenku węgla o 20 proc. jest uzasadniony, ale powinien dotyczyć nie tylko samej Unii Europejskiej, lecz stać się zadaniem ogólnoświatowym. Obawiam się, że nie nastąpi to szybko i nie będzie łatwe, zwłaszcza po braku porozumienia na ostatnich konferencjach klimatycznych. Unia Europejska chce więc być liderem w działaniach na rzecz ochrony klimatu, ale rzeczywiście dyskusyjna jest kwestia, czy kraj mający ponad 80 proc. energii z węgla ma możliwość redukcji emisji do 2020r. tak jak ten, w którym dominują elektrownie atomowe. Na pewno Polsce będzie znacznie trudniej niż Francji, ale jest to zadanie wykonalne.

(...)

Jaka jest recepta dla Polski?

Polska będzie musiała postawić na poprawę efektywności i oszczędność zużycia energii i to już zaczyna robić, szansą są instalacje CCS, choć  trudno teraz o ich opłacalność, to jednak trzeba je kontynuować. Widać też postęp, gdy chodzi o produkcję energii ze źródeł odnawialnych, i przygotowujecie projekt elektrowni jądrowej. Zatem Polska jest na właściwej drodze, ale powinna też podjąć debatę w Unii Europejskiej – zwłaszcza w czasie przewodnictwa – na temat większego wsparcia finansowego.

Co będzie, jeśli koszty wprowadzenia polityki klimatycznej w Polsce przewyższą efekty?

Cena, jaką będziemy musieli zapłacić, jeśli nic nie zrobimy, też będzie bardzo wysoka.(czyli ile? w jakiej walucie?co nam grozi?)Wiadomo, że obecne nasze działania dadzą większe zyski w przyszłości. Nie należy teraz myśleć o tym, że nas nie stać na realizację polityki klimatycznej. Skoro decydujemy się ograniczyć zużycie węgla, to trzeba ponieść koszty.

Z raportów unijnych wynika, że wykonanie wszystkich inwestycji umożliwiających odejście od węgla kosztować będzie 100 euro na osobę rocznie. Zatem biorąc je pod uwagę, odpowiedź jest oczywista. Oczywiście Komisja Europejska nie może uznać, że skoro Polska jest w trudniejszej sytuacji niż inne kraje, to można ją pozostawić samą sobie. Jednocześnie jednak Polska powinna brać pod uwagę fakt, że skoro korzysta z zalet wspólnego rynku, to powinna też się przyłączyć do wspólnego wysiłku zmierzającego do ochrony klimatu. Te dwie kwestie trzeba jasno postawić.

Czy do zaakceptowania jest sytuacja, w której przy średnim wynagrodzeniuw  kraju wynoszącym 800 – 900 euro miesięcznie cena jednej megawatogodziny sięga 100 euro? Teraz, przed realizacją pakietu klimatycznego, energia w Polsce kosztuje 50 euro, czyli tyle, ile w  Niemczech.

Rozumiem te obawy, ale czy do wyobrażenia jest, że Polska może być niepełnoprawnym członkiem Unii i nie brać udziału we wszystkim, co się w niej dzieje?

A zarobki w Polsce będą rosły tak samo, jak rosną w innych krajach Unii. Unia jest wspólna i musimy dzielić wszystko. Wydaje się, że oprócz wpływu na gospodarstwa domowe polityka klimatyczna będzie miała większe skutki dla biznesu.

W Polsce obawy co do skutków polityki klimatycznej są znacznie szersze niż tylko społeczne, dotyczą całej gospodarki. Odchodzenie od węgla będzie trudne dla przemysłu energochłonnego. Niektóre zakłady już zapowiadają, że przeniosą produkcję poza granice Unii Europejskiej. Co wtedy?

Nie ma co się oszukiwać, część produkcji utracimy z powodu rosnących cen energii i siły roboczej. Jeśli ktoś myśli, że możemy konkurować z Chinami, to stoi na przegranej pozycji. Niestety, musimy tak działać, by przygotować się na zniknięcie niektórych branż. Bez względu na wszystko musimy na rynku utrzymać firmy detaliczne, usługi.

—rozmawiała Agnieszka Łakoma"

Strach się bać!

Jaki klimat chce ten pan chronić? W Europie jest kilka stref klimatycznych i pewnie temu panu chodzi o śródziemnomorską strefę klimatyczną? A może podbiegunową?

 

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale