2 obserwujących
27 notek
49k odsłon
  1316   0

Szczepionki - lekarstwo gorsze od choroby?

Szczepionki - lekarstwo gorsze od choroby?


Koronawirus SARS-CoV-2 wystawił świat jaki znamy na próbę. Stał się katalizatorem zmian społecznych, politycznych i ekonomicznych. Po niemalże roku, odkąd Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła pandemię nowego koronawirusa (11 marca 2020 r.), zaczynamy dostrzegać prawdziwą naturę i cele struktur, organizacji i instytucji z tych trzech sfer życia., tzn. społecznej, politycznej i ekonomicznej. To co do niedawna było zamaskowane lub ukryte za zasłoną pięknych słów dziś jest widoczne jak na dłoni.

Choroba wywołana nową, bardziej zjadliwą odmianą, koronawirusa jest szkodliwa, a w niektórych przypadkach nawet śmiertelna. W dniu pisania tego artykułu, 20 stycznia 2020 r., oficjalne dane WHO wskazują na przynajmniej 95 miliony potwierdzony przypadków zakażenia wirusem i 2 miliony zgonów wywołanych chorobą COVID-19.

Do walki z zarazą przeznaczono olbrzymie środki pieniężne, zaangażowano służby zdrowia ze wszystkich krajów, zakupiono duże ilości nowego sprzętu, a nawet postawiono w ekspresowym czasie nowe szpitale. Światowa panika przed chorobą COVID-19 wymusiła na rządach podjęcie drastycznych kroków w zwalczeniu zagrożenia. Jak na razie kroki te wydają się nie przynosić pożądanych rezultatów, ponieważ pandemia nie zwalnia. „Trzecia” fala zarazy nieubłaganie zalewa cały świat. Coraz częściej pojawiają się głosy, że „lekarstwo” jest gorsze niż choroba. Dla przykładu, dr. Ari Joffe, wykładający na kanadyskim Uniwersytecie Alberty, argumentował w swoim artykule „COVID-19: Rethinking the Lockdown Groupthink”, że zamknięcie gospodarki i związane z tym obostrzenia spowodują więcej szkód niż sam wirus. Udowadnia on, że straty znacznie przewyższą wszelkie korzyści, które mogłyby zostać osiągnięte dzięki zatrzymaniu wszystkich w domu.

Wyścig szczepionkowy

Podekscytowanie mediów próbami znalezienia szczepionki przeciwko COVID-19 doprowadziło do okrzyknięcia tych starań mianem wyścigu szczepionkowego (ang. „vaccine race”). Serwisy informacyjne oraz organizacje zajmujące się tematyką zdrowia stworzyły nawet działy dedykowane pandemii koronawirusa. Pojawiają tam się często sekcje zatytułowane „Vaccine Tracker”, które uważnie śledzą przebieg wyścigu szczepionkowego. Informacje i statystyki na nich dostępne przypominają tabele wyników z zawodów sportowych. Analiza serwisów informacyjnych Deutsche Welle, The New York Times i Bloomberg nie pozostawia złudzeń z jak olbrzymim przedsięwzięciem mamy do czynienia. Do podobnych wniosków można dojść przeglądając strony takich organizacji jak: Gavi, The Vaccine Alliance (publiczno-prywatne partnerstwo zdrowotne o globalnym zasięgu, którego celem jest zwiększenie dostępu do szczepień w krajach rozwijających się) lub The Regulatory Affairs Professionals Society (organizacja o zasięgu globalnym zrzeszająca osoby zaangażowane w regulowanie praktyk i produktów medycznych).

Każdy z tych portali sporządził obszerną listę rozwijanych szczepionek i podmiotów biorących udział w wyścigu. Z pobieżnej analizy wyżej wymienionych źródeł wynika, że spośród ponad 200 szczepionek będących w opracowaniu jak na razie na rynek upadało się wypuścić w różnym zakresie około 7-10 szczepionek. „Pędzących do boju” podmiotów, które są zainteresowane stworzeniem szczepionki na COVID-19 jest ponad 80. Niepokoić powinien fakt, że szczepionkę na COVID-19 opracowano w niecały rok. Mimo iż, różne źródła podają, że taki proces trwa od 10 do 15 lat. Informację taką można znaleźć m.in. na portalu The History of Vaccines, który jest prowadzony przez The College of Physicians of Philadelphia, będący najstarszym stowarzyszeniem medycznym w Stanach Zjednoczonych czy National Gepgraphic.

Pośpiech jest jednak wskazany, ponieważ zawodnicy igrzysk szczepionkowych walczą o wartościowe nagrody. Według danych pochodzących z raportu WHO zatytułowanego, „Market Information for Access to Vaccines” z 2019 r., wartość światowego rynku szczepionek wynosiła w 2018 r. około $26 miliardów. Analiza ta jednak nie brała pod uwagę kilku ważnych segmentów rynku szczepionek, m.in. szczepionek na grypę. Dlatego należy założyć, że całkowita wartość rynku szczepionek już wtedy była znacznie większa. Z kolei Fortune Business Insights w raporcie zatytułowanym „Vaccines Market Size, Share & COVID-19 Impact Analysis” z lipca 2020 r. oszacował wartość globalnego rynku szczepionek w roku 2019 na $47 mld. Jednocześnie raport przewiduje, że wartość tego rynku osiągnie poziom $105 mld w roku 2027. Do bardzo podobnych wniosków doszedł doradca i analityk WHO, Miloud Kaddar, który w raporcie „Global Vaccine Market Features and Trends” z 2013 r. wieścił, że wartość światowego rynku szczepionek osiągnie wartość $100 mld już w 2025r. The Financial Times, w artykule z listopada 2020 r., przytoczył opinie analityków Morgan Stanley and Credit Suisse. W obu przypadkach założono, że szczepionkę na koronawirusa będzie trzeba przyjmować co roku. Matthew Harrison, analityk Morgan Stanley, ocenił, że wartość rynku szczepionek na COVID-19 w krajach rozwiniętych wynosić będzie $10 mld. Z kolei Evan Seigerman, analityk Credit Suisse, oszacował wartość tego rynku tylko w samych Stanach Zjednoczonych na $10 mld, jednocześnie argumentując, że wartość globalnego rynku będzie znacznie większa. Dla porównania, Fortune Business Insights w raporcie „Influenza Vaccinee Market Size, Share & COVID-19 Impact Analysis” z września 2020 r. oszacował wartość globalnego rynku szczepionek na grypę w roku 2019 na „zaledwie” $4.45 mld. Analiza wskazuje, że do 2027 r. wartość tego rynku powinna wzrosnąć do $7.6 mld. Jak widzimy, gra toczy się o naprawdę wysoką stawkę. Nie powinno więc dziwić, że wiadomości o grypie niemalże zniknęły z obiegu medialnego.

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości