menda menda
59
BLOG

Polacy, wstydźcie się!

menda menda Polityka Obserwuj notkę 8

Dobrze sobie czasem zrobić post scriptum do wakacji, zwłaszcza w okresie gęstnienia politycznej atmosfery i podejmowania przez polityków nachalnych prób wywołania określonych reakcji społecznych. Dobrze jest wtedy wyjechać i dystans geograficzny przełożyć na dystans emocjonalny i intelektualny. Co prawda, nie pozwala to lepiej zrozumieć przyczyn, celów i skutków wydarzeń, ale ów dystans sam w sobie bywa wartością nie do przecenienia.

Jednym z pierwszych widoków, na jakie natknąłem się gdy moje mendzie macki stanęły na polskiej ziemii było słowo "agresja". Pod słowem "agresja" widniało zdanie o tym, że PiS rządzi a Polacy się wstydzą. Jakaś partia, nie wiem jaka i szczerze powiedziawszy mało mnie to interesuje, namawia gorąco Polaków by się za swój kraj rządzony przez PiS wstydzili. Należy się zastanowić, przed kim Polacy mają się wstydzić, albowiem z treści apelu to nie wynika. Oczywiście autorzy billboardu znają odpowiedź na to pytanie, odbiorca zaś musi dojść do niej drogą dedukcji. Skoro bowiem wstyd jest najczęściej uczuciem nieodzownie związanym z relacjami interpersonalnymi (wstydzimy się za siebie, ale przed kimś innym, nie przed sobą samym), to niewątpliwie należy uznać, że autorzy billboardu chcą byśmy się wstydzili albo przed nimi, albo przed osobami trzecimi. Wstydzimy się wyłącznie zachowań nieakceptowalnych w danej kulturze społecznej. No tak, ale aby przekonać kogoś, że powinien się wstydzić, trzeba wskazać, że przyczyna wstydu jest osobom trzecim znana i przede wszystkim nie akceptowana. Jak osoby trzecie mają dowiedzieć się o "agresji" za którą powinni Polacy się wstydzić? Ktoś te osoby musi o owej "agresji" powiadomić i przekonać do tego, że a) "agresja" realnie istnieje, b) że jest spowodowana przez konkretne osoby, c) że jest zła ergo stanowi powód do wstydu. Ten akurat warunek z nawiązką spełniają od dwóch lat tak zacne postaci jak Michnik, Geremek, Kwaśniewski, Śpiewak, Siwiec itd. Jeżdżą bowiem po świecie i usłużnie informują inne narody o powodach wstydu Polaków. Innym narodom ta cenna wiedza jest przekazywana za pośrednictwem dziennikarzy, którzy przepisują relacje wyżej wymienionych osób, głównie po to by wróciły one do Polski w formie newsu pod tytułem "Co o nas myślą inni". Ta fascynująca podróż informacji znajduje swoje przeznaczenie na billboardzie. I tak słowo ma stać się ciałem: podróżująca informacja - wstydem.

Dobrze czasem zrobić sobie post scriptum do wakacji, zwłaszcza gdy tutaj, na miejscu ktoś nas namawia do wstydu. Ma to tę mianowicie zaletę, że będąc daleko nie wiemy, że powinniśmy się wstydzić, gdyż nie dociera do nas podróżująca informacja. Mamy szansę na krótki okres nieuprawnionego, błogiego i nihilistycznego bezwstydu.

menda
O mnie menda

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka