menda menda
74
BLOG

Ważne powody

menda menda Polityka Obserwuj notkę 11

W projekcie nowej ustawy medialnej znalazł się przepis, który pozwala ministrowi skarbu odwołać władze mediów publicznych "z ważnych powodów", z tych samych powodów minister będzie mógł przydzielić lub odmówić koncesji na nadawanie programu. Miała więc rację Platforma krzycząc w czasie kampanii: dość upolitycznienia mediów publicznych! Czas na ich upartyjnienie!

Politykę w ogóle robi się wyłącznie z ważnych powodów, dla ważnych celów i w ważnych sprawach. Już wszak Ksiądz Robak tłumaczył Sędziemu Soplicy: "Ważne rzeczy, mój bracie. Wojna tuż nad nami! Wojna o Polskę, bracie. Będziem Polakami!". Wojna o Polskę, którą toczą przeciwko kaczyzmowi lib-patrioci z Platformy, to chyba wystarczająco poważny powód do przejścia na ręczne sterowanie wolnością słowa. Słowo - jak zapewnia autorka pomysłu Iwona Śledzińska-Katarasińska, mająca zresztą spore doświadczenie w walce o Polskę (dla Polaków) z roku 1968 - będzie jeszcze bardziej wolne pod czujnym okiem polityków Platformy. Ważne powody dla upart... znaczy uwolnienia mediów publicznych określił w radiu TOK FM przedstawiciel medialnego patronatu roztoczonego w ramach niepisanego dealu, nad partią Pana Donalda, Jacek Żakowski. Nasz medialny autorytet, tonem nie znoszącym sprzeciwu perorował: "Mam nadzieję, że Platforma pozwoli nam uporządkować media publiczne". Proszę bardzo, już wiemy co jest owym ważnym powodem: porządek. Z niemiecka Ordnung. Ponieważ politycy Platformy nie są w ciemię bici i z tego, że obowiązuje ich deal, doskonale zdają sobie sprawę, to sami wychodzą z inicjatywami spłacenia swojego zobowiązania względem medialnego salonu, to jest przywrócenia salonowego porządku: a to premier Donald żachnie się cosik o "osłabianiu mediów publicznych", a to minister Zdrojewski bąknie o likwidacji abonamentu...

Ale wracając do rem - u, to rodzi się pytanie: czy nowa władza wszędzie wprowadzać będzie taki Ordnung? Czy liberalna partia nie tylko ręcznie nam wyreguluje odbiorniki telewizyjne, ale i wichrzycielskie zapędy naszych współbraci żądających płacy i pracy? Bardzo to być  może. Kolejny bowiem mentor Rządu Najjaśniejszej Rzeczypospolitej stwierdził ostatnio, że Premier Donald, w razie strajku generalnego "Solidarności" powinien wprowadzić stan wyjątkowy. Wałęsa  pytany przez skonsternowanego pismaka o powody tak niespodziewanego pomysłu, miał ponoć odpowiedzieć, że stan wyjątkowy należy wprowadzać w sytuacjach... wyjątkowych. Czyli z ważnych powodów. Wówczas zarząd komisaryczny nad Polską Premier Donald mógłby złożyć na ręce Lecha Wałęsy, który dla dobra Najjaśniejszej porzuciłby propozycję objęcia stanowiska w Radzie Mędrców UE, do której postanowił go zgłosić Tusk, a nawet stolec Prezydenta Europy, do której to funkcji Wałęsa skromnie zgłosił się sam, a którą należałoby dlań stworzyć. Ważne powody! Tylko one usprawiedliwiają drastyczne ruchy w wojnie o Polskę. Zresztą, nie wchodząc w szczegóły, czyż sama wojna o Polskę, nie jest już ważnym powodem usprawiedliwiającym wszelkie kontrowersyjne ruchy?

Ważne sprawy, to takie sprawy, których załatwienie jest niezbędne i najpilniej potrzebne. To właśnie dlatego w kilkadziesiąt godzin po wyborach, do premiera-elekta zgłosił się TW "Must" wraz ze swoim oficerem prowadzącym, generałem Czempińskim. Zapewne po to by omawiać ważne sprawy. To z tego powodu pierwszymi decyzjami nowego rządu było przeprowadzenie recydywy kadry służb specjalnych z czasów PRL i III RP oraz uwolnienie mediów publicznych. Każde dziecko bowiem wie, że walka o Polskę nie może odbyć się bez dwóch filarów: służb specjalnych i mediów. To one od niepamiętnych czasów dbały u nas o Ordnung.

menda
O mnie menda

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka