
W związku z terrorystycznymi zdarzeniami w Europie faktem jest to, że nawet w Polsce miejsca publiczne nie są bezpieczne. Niektórzy się boją i mają swoje powody, a te obawy zatruwają politykę w Polsce i dlatego demagodzy podczepieni do PiS prowadzą obłędną propagandę nie tylko w mediach.
Niewiele można zrobić, nie wszystkie ataki można powstrzymać, jedna sprawa to zwiększyć bezpieczeństwo na przykład na lotnisku, ale to i tak nie daje gwarancji. Policja polska nie może patrolować każdego przystanku, kawiarni lub skwerku, a więc takie ataki mogą się zdarzyć. Nawet jeśli założyć że Macierewicz z sojusznikami pokona Islamskie Państwo Iraku i Wielkiej Syrii, to grupy terroru nadal będą inspirować ludzi poprzez Internet aby atakować na własną rękę.
Każdy atak we Francji czy w Niemczech powoduje, że argumenty demagogów spod znaku PiS będą się wydawały bardziej wiarygodne, przynajmniej w szowinistycznej propagandzie, np. w niszowych blogowiskach. To tylko kwestia czasu gdy Prawo i Sprawiedliwość zupełnie przekształci się w skrajnie populistyczne zgrupowanie szaleńców i wzmocni swoją autorytarną władzę tak jak to robi Orban na Węgrzech.
Dopóki opozycja w Polsce w pełni nie uzna że istnieją takie problemy, to wzrost siły demagogów PiS jest zapewniony.
Walka z terrorem jest dziwną asymetryczną akcją, ale to i tak wojna podjazdowa.
demagogia i populizm PiS - Marcin Święcicki - Liberté!
http://swiecicki.liberte.pl/tag/demagogia-i-populizm-pis/


Komentarze
Pokaż komentarze (2)