no to teraz na tapetę drugi oligarcha :) nasz naftowy szejk :) fajnie mieć takiego szejka ktory mówi po polsku... wiecie że Szejk ma powiązania z nijakim Głuchowskim, prywatnie kumplem prezydenta (obecnego, żeby nie było wątpliwości ). no więc imć Głuchowski Marek jako prezes PKO BP pożyczył Szejkowi 300 mln pln. a nijaki Fąfara Irek, który załatwił Prokomowi kontrakt na komputeryzację ZUS, też pożyczył Szejkowi kase jako prezes BGK. a nad całościa czuwał Prezydent, obecny, który z kojei załatwił Szejkowi komputeryzację NIK (jak tam prezesował, o ile pamietam, jeśli sie mylę proszę o sprostowanie).
no dobra, do tej pory chyba wszystko jest proste? całośc tej zawrotnej intrygi skupia się w pewnej trójmiejskiej kancelarii adwokackiej, w której i prezydent, obecny, i i ktoś z jego rodziny, bodajże córka, sobie dorabiali. wszystko jest spójne, logiczne, powiązania do bólu uproszczone. zamieszanie w cała sprawę prezydenta Kaczyńskiego uzasadnia to, że prokuratura dołożyła starań aby próba aresztowania Szejka przed wyborami spaliła na panewce. po co ma dziobem chlapać w kampanii? jeszcze coś się wyda :)
ciekawszy motyw z dziennika to powiązanie całej sprawy z Lepperem, i ziemią na Mazurach naszych pieknych :) miało to wpłynąć na debiut giełdowy Petrolinvestu ? nie mam pomysłu jak powiązać Leppera z tą ropą. chyba że ta działka na Mazurach jakaś roponośna? po co Krauzemu był "czysty" Lepper? nie zaliczam sam siebie do osób wybitnie błyskotliwych, wiec może ktoś mnie wyręczy w procesie myslowym :) licze na Was :)
ciao :*
ps. mam dziś imieniny :) dziękuję :)



Komentarze
Pokaż komentarze (2)