Nie obierki, raczej skórki od pomarańczy.
Kolejny sukces duplomatyczny i militarny Polski.
Wbijam się w dumę, jak słysząc jak to "Za wolność Naszą i Waszą" ruszają kohorty Sikorskiego.
Nawet taka Rz chwali się" Polska dostarczyła broń powstańcom w Libii, a nasi oficerowie są w natowskim dowództwie operacji libijskiej".
Wyszliśmy z Iraku, wychodzimy z Afganistanu, wchodzimy do Libii.
Zawsze niosąc wolność a pozostawiając zgliszcza, nieszczęścia i zbrodnie nieukarane. A co najgorsze napełniając beczkę nienawiści do Świata Zachodu kolejnymi tonami prochu.
A co z tego mamy? Pseudo bohaterów wojennych, ludzi okaleczonych fizycznie i psychicznie, kupa newsów na czołówkach gadzinówek i marzenia o skarbach Orientu. A w sumie dostajemy gówno. Ale armia PR-owców potrafi przemienić gówno w złoto.
Dyplomacja Sikorskiego bije nieudacznictwem nawet dyplomację Geremka. A to jest wielki już osiągnięcie.
PS1: Pozdrowienia dla zgrai debili, ostatnio tak licznie wypowiadających się w sprawach Libii. Komentowanie Waszych wypocin to strata czasu. Chyba na garnuszku Sikorskiego, bo trudno uwierzć, żeby takim poziomem kretynizmu chwalić się bez wyraźnych, brzęczących profitów. ? Żenujący poziom niewiedzy.
PS2: Dodam, że doradca J. Kaczyńskiego nie ustępuje poziomem Sikorskiemu, co nie wróży niestety dobrze polskiej polityce zagranicznej.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)