Natchnął mnie jeden taki upiwniczony, niewątpliwie za niewinność, bo przekonania to on ma takie teraz wiodące, będące ponoć powodem zaszywania się prawdziwych patriotów, to tak może z lotu nad kartofliskiem wygląda, lakonicznie ujmując.
Pominę w tej chwili powody zaszywania się elity elyt, będzie to jeszcze wdzięczny i pocieszny temat wielu notek, tak sądzę i w pełni takie litościwe postępowanie wobec bliźnich popieram, nawet mimo, albo z powodu tego, że choć wciskają wszystkim swoje wyszczerbione wiaderka i łopatki, nikt się nie kwapi by im cokolwiek zabierać, nawet chętnych do wchodzenia do zaszywającej się piaskownicy jest nadal zero.
Wróćmy jednak do sedna, choć takie olbrzymiaste, rozdęte i wyfiokowane, nie pozwolę by się mówiąc klasykiem o suchym pysku wymkło.
Zaszywanie się, to dwa w jednym. Komuno precz, komuno wróć i efekt terapeutyczny bliski zero.
Wzmożeni sięgnęli tam gdzie umieją, choć lepiej umio zabrzmi.
Jeśli nie możesz przestać, to weź się zaszyj.
Efekt murowany, jak wrócimy do władzy wszystkie babki w piaskownicy podepczemy i może ktoś chętny się trafi na nasze popsute wiaderko, tylko błagamy, nie przysyłajcie Państwowej Inspekcji Sanitarnej do naszej pyskownicy, bo tu porządne Saby przychodzą. No bo nie i rezydenta też nie, bo nie nasz ci on, i przepraszać zacznijcie, bo jak nie to ………., coś jeszcze wykombinujemy.
Tak dobrze było, biały kawior, czarny kawior, a nawet czerwony kawior, i komu to przeszkadzało? W tych no, wicie rozumicie, się poprzewracało, no chyba że jakie olśnienie wyewoluowało z tego rozwolnienia moralnego, ale to raczej okropnie przesadzony optymizm.
Buziaczki z okazji Dnia Dziecka.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)