Podobno nie ma pytań, których pisowcy nie powinni zadawać, nawet takich sugerujących jednoznacznie odpowiedź, nawet takich jednoznacznie znieważających i łajnem obrzucających, nawet i takich tam na bingo zasługujących, bo nic nie przekracza już granic przyzwoitości pisowskiej, no bo tak i już, a w razie co, to nie mają twojego płaszcza i co im zrobisz? Profesory wyjaśnią, że wszystko wolno bo ktoś do zniczy sikał i wraku tutki nie oddali, wojny Rosji nie wypowiedzieli, to pod pałac przymus łazić jest, no bo tam te płaszcze pewno jeszcze wiszą.
Zadałem Wrogowi ludu pytania dwa.
Wróg ludu zapudrował, to znaczy wyciął moje pytnia, oczywista bez odpowiedzi, a przeca odpowiedź też mogła nie być głupia, prawda?
http://tomaszsakiewicz.salon24.pl/449379,tych-grobow-juz-nikt-nie-zamknie
Mianowicie, zacytowałem duży fragment pierwszego akapitu i zapytałem czy to kłamcy coś tam, coś tam kuku „codziennej” uczynili?
Oraz, czy śledztwo smoleńskie, szanowny i bohaterski redaktor Sakiewicz, do grobów teraz kieruje?
No i tak do końca się nie obraził jednak niestosownością mojego pytania, ponieważ inne komenty przetrwały, powiem szczerze, że moim zdaniem nawet trochę niestosowne, no bo emocje.
Zatem, coś tam, coś tam, kuku jednak jest na rzeczy :)



Komentarze
Pokaż komentarze (2)