Pojechał po bandzie, no po tej bandzie do cholery aż miło było patrzyć na zblazowane oblicze posła Błaszczaka, jakbym widział co też się pod skalpem kłębiło, o matko!, o matko!, a my tak dobrze kombinowali z tym Gmyzem, prezes mówkę wyszlifował, całą noc powtarzał i odpalił się na całego, już my znowu Pałac Zimowy prawie szturmem wzięli, a te fałszywe wiedziały co szykujemy, no i szopka wyszła. O matko! I jeszcze na to wszystko Brzeziński z serca demokracji od wrednych szujów nas wyzwał. Janusz proszę, nie rób nam tego, do więzienia? Może jaki psychiatryk wystarczy? Ja się pytam, gdzie był Kamiński, gdzie był agent Tomek! Do jasnej ciasnej, Janusz na naszych plecach jeszcze na prezydenta wypłynie. O matko, a tak dobrze żarło, nawet sondaże były prawdziwe i jak my teraz przewrót mamy robić?
549
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (13)