Sama wiotka myśl kmiotka, że jest on taki ważny, iż Obama zada sobie palcem w bucie ten tego, żeby takiego policzkować wybitnie koreluje z praktykowaną „wreście” butą i głupotą prowadzącą zawsze do katastrof i tymi „mundrych” wypłodami używających ostatnio terminów z zakresu tzw. nauk ścisłych, które w nierozgarnięciu rozkosznym dla epatowania gawiedzi usiłują stosować w maglu, ale, ale, niech tam sobie do cholery interferuje, a mnie tam się to bardziej kojarzy z indukcja i replikacją słoików w odwrotnej proporcjonalności z moralnością pozostającej watahy muszek owocówek i jętek jednodniówek wpadających w rezonans z koszulą z rozporka zbitej na kwaśno d….
Trzymajta się ludzie pisowskie tej wersji Antoniego, że Obama nie był zwyczajnie z niedoinformowania świadomy, prawdopodobnie tak samo nie był świadomy do czego doprowadzi Jarosław, a zmierzał w marzeniach oczywista do kolejnego 1897 zwycięstwa, ale choć tylko w PiSie niewiedza i nieświadomość jest okolicznością zupełnie usprawiedliwiającą, czy wręcz chwalebną, to w ramach czadu, małpeczek, czy innych dopalaczy zupełnie zrozumiałą i ma działać znieczulająco na zbitą d….
Bardzo mnie się spodobał komentarz u bereta panama, że debile mogą się czuć spoliczkowane.
Dobrze już, wystarczy, ściągam wodze, a teraz ważne są wartości katolickie i rodzinne reprezentowane w PiS przez Martę D.
No i „nida”, jak kręcić tym nawet szybko. to i tak d…. zbita na kwaśno patologią, ups, patalogią :)



Komentarze
Pokaż komentarze (8)