Puszczam wodze, tyle tego dobrobytu na szypę się ładuje, że powiem szczerze, by PM, nie zabijajcie mnie śmiechem.
Pewnie wielu pamięta jeszcze taki dowcip z komuszą brodą, jąkała wraca z konkursu na stanowisko spikera do reżimowych oczywista mediów, dostałeś się?, aaaleeee gzieeeeż tatataaam, przyjmuuują tytytyyylko papapartyyyjnych.
Tak się zamyśliłem po lekturze http://natemat.pl/46143,tredowaci-prawicowe-poglady-skazuja-artystow-na-izolacje.
Pamiętam panią Chodakowską podczas wieczoru wyborczego „no nie wierzę”, wraz z kabareciarzem „Białoruś w Polsce mamy”, spikerzy z PiS, oni nadal jak pajac z Żoliborza wierzą, że talent mają i chyba tylko te prześladowania zaprzańców nie pozwalają im zrealizować Polski ich marzeń z wartościami Martusi D. i nocnymi przesłuchaniami świadków dla przywrócenia prawdziwej pamięci.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)