Pozostał łomot i łomotany ludek.
Wchodzimy w fazę zaklinania kryzysu aż do zwycięstwa na miarę łomoczącej z rozporka koszuli, marszobiegi, hop, hop, hop Jarosław i mantry w maglu "wina Tuska", wiele uciechy z łgarskiego łkania i "do cholery" wracania, zasikane za śmietnikiem i tablety, tablety.......
Ciekawe jeszcze przed nami, a może sam się załomocze łomot, jestem dobrej myśli nadal.



Komentarze
Pokaż komentarze (8)