Łyżeczka, taka tyci, dziegciu dla euforycznie zachłyśniętych zwycięstwem w podkarpackim mateczniku, w bratobójczej wymianie brudnych ciosów „prawicowców” pisowskich.
Ta 16% frekwencja wyborcza jawi mi się wielkim pyrrusowym zwycięstwem, a dziewczęta i chłopaki pisiaki rozprawiający o wielkości penisa, nawet tak znamienitego gatunku, są bardzo, ale to bardzo na miejscu i życzę im dalszych sukcesów na tej niwie i wielu owocnych libacji.
Komentarze
Pokaż komentarze (27)