Mirosław Włodarczyk Mirosław Włodarczyk
217
BLOG

Wspólnie uporządkujmy sprawę targowiska

Mirosław Włodarczyk Mirosław Włodarczyk Polityka Obserwuj notkę 0

Kraśnickie targowisko miejskie, które powstało dzięki zasileniu środkami z programu „Mój Rynek”, to wynik współpracy władz miasta z Kraśnicką Izbą Gospodarczą. Chcąc uporządkować handel w dzielnicy fabrycznej Kraśnika i umożliwić kupcom i mieszkańcom handel w godziwych warunkach, głównie tym, którzy w soboty i niedziele prowadzili sprzedaż na zamkniętej dla ruchu ulicy, powstał pomysł budowy nowego targu na miejskiej na działce przy ul. Fabrycznej. Było to jedyne miejsce w tej części miasta na realizację takiej inwestycji. Innych, podobnych działek miasto po prostu nie posiadało. Podnoszony obecnie argument, że zamiast budować nowe targowisko mogliśmy wyremontować targowisko przy ul. Balladyny jest nielogiczny. Oczywiście mogliśmy wykonać taki remont, byłoby to na pewno tańsze i szybsze, ale w żaden sposób to nie rozwiązałoby istniejącego problemu handlu na ulicy, do czego po pierwsze nie mogliśmy dopuścić, a po drugie naruszało to interes właścicieli działek. Na jednej z nich powstała „Mrówka”, której właściciel, wcześniej czy później. mógł domagać się od władz miasta zapewnienia mu swobodnego dostępu do działki z drogi publicznej.

 

Przypomnę tutaj, iż budowa nowego targowiska miejskiego została współfinansowana ze środków Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007 – 2013, działania: „Podstawowe usługi dla ludności i gospodarki wiejskiej” w ramach programu „Mój Rynek”. Przy ponad milionowej inwestycji wartość dofinansowania wyniosła 768 770zł. Program Rozwoju Obszarów Wiejskich umożliwiał pozyskanie unijnych środków na budowę, przebudowę, remont lub wyposażenia targowiska stałego. Również miasta do 50 tys. mieszkańców mogły wystąpić o dofinansowanie takich inwestycji. Kraśnik skorzystał z tej możliwości otrzymał dofinansowanie w wysokości 75% kosztów kwalifikowanych budowy nowego targowiska. Obok powstał plac targowy sfinansowany w pełni ze środków własnych Miasta Kraśnik. Koszt jego budowy to 297 142 zł.

 

Zgodnie z zapowiedziami powstanie nowego targowiska wiązało się z zamknięciem targowiska przy ul. Balladyny gdyż prowadzenie przez miasto dwóch targowisk położonych tak blisko siebie z oczywistych względów nie ma sensu. Na prośbę handlujących na targowisku przy ul. Balladyny wyraziliśmy zgodę, aby mogli oni jeszcze przez jakiś czas prowadzić handel na dotychczasowym miejscu. W miarę upływu czasu dochodziło jednak do wzajemnych animozji pomiędzy handlującymi. Kupcy z Balladyny chcieli przenosić swoje stoiska na Targowisko na ul. Fabrycznej w soboty i niedziele, zamiast zostawać na swoim dotychczasowym miejscu, natomiast ci, którzy zdecydowali się prowadzić handel na ul. Fabrycznej w dni powszednie narzekali na brak klientów.

Podkreślę raz jeszcze, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami i ustaleniami wiadomo było, że targowisko na ul. Balladyny zostanie zamknięte. Nie jest to zatem nowa wiadomość ani dla kupców, ani dla mieszkańców więc mówienie tutaj o zaskakującej decyzji władz miasta uważam za nieporozumienie. Co do kwestii sprzedaży przez miasto działki na ul. Balladyny. Jest to teren przekazany kilkanaście lat temu w użytkowanie wieczyste PSS więc miasto nie ma obecnie prawa do sprzedaży tej działki.

 

Sprawa targowiska musi zostać uporządkowana. Stawianie argumentu, że mieszkańcy nie będą przychodzić na nowe targowisko na ul. Fabrycznej w dni powszednie gdyż jest ono usytuowane zbyt daleko od zabudowań mieszkalnych chyba nie jest stosowne gdyż w soboty i niedziele miejsce to jest masowo odwiedzane przez mieszkańców naszego miasta i okolicznych gmin. Odległość nowego targowiska od targowiska na ul. Balladyny, to kilkaset metrów, które można pokonać miejskim autobusem, co jest naprawdę znacznym ułatwieniem. Ponadto, nowe targowisko położone jest zaraz obok FŁT oraz Tsubaki Hoover, zakładów których pracownicy, często narzekają, że na nowym targowisku chcieliby zrobić zakupy, idąc lub wracając z pracy.

 

Nowe targowisko to nowoczesne miejsce, na którym sprzedawcy i kupujący mają do dyspozycji 57 stanowisk: 28 zadaszonych, 22 stanowisk odkrytych, pawilon handlowy z 7 stanowiskami. Zamierzamy dokupić jeszcze 20 dodatkowych boksów, na co ma być ogłoszony w tym tygodniu przetarg. To miejsce jest naprawdę dobre na prowadzenie handlu w godziwych warunkach, zarówno w dni powszednie, jak i w weekendy.

Zawsze apelowałem o to, aby wspólnie działać na rzecz Kraśniczan i Kraśnika. Czuję się zażenowany tym, że niektórzy lokalni działacze polityczni chcą zbić kapitał na politycznym awanturnictwie oraz lansowaniu swojej osoby, a tak naprawdę nie zależy im na uporządkowaniu sytuacji wokół miejskiego targowiska. Przykładem niech będzie informacja, którą zobaczyłem w poniedziałkowym wydaniu Panoramy Lubelskiej, że oto około 400 (?!) kupców podpisało petycję do burmistrza, aby nie przenosić ich stoisk ze starego na nowe targowisko. Gdybyśmy mieli targowisko gdzie handlowałoby 400 kupców, to byłby to ewenement na skalę co najmniej regionu.

 

Wiem, że wszystko to co nowe budzi obawy i lęki. Dlatego apeluję, aby stworzyć jedno wspólne miejsce handlu dla kraśnickich kupców, gdzie będziemy mogli przyjść codziennie i kupić warzywa, owoce, ubrania, obuwie, po prostu wszystko w co zaopatrujemy się na targowisku. Stwórzmy wspólnie fajne miejsce, które będzie przyciągać ludzi, gdzie będzie można oprócz zrobienia zakupów, spotkać znajomych, porozmawiać, wymienić poglądy. To można zrobić i mam pewność, że eliminując politycznych awanturników, wspólnie to zrobimy.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka