Nie są znane dowody medyczne, aby kórekolwiek z nich nie mogło być biologicznym rodzicem.
Nieznane losy dziecka dowodzą, jak przywiązanym do konserwatywnych tradycji rodzicom zależy na ukryciu tego faktu. Wobec tak przytłaczających faktów traci znaczenie brak dowodów na istnienie dziecka bowiem wyrażny cień pozostaje.
Pewnien człowiek podarował innenu człowiekowi lokal na burdel.
Przyjaciele tego drugiego z ulgą westchnęli "mój Boże!" kiedy patriotyczne media doniosły że darczyńca miał dokonać czynu bohaterskiego w warunkach wojennych.
Mówiąc prosto i dosłownie - darczyńca napadł na polski bank z polskimi tradycjami kilka miesięcy po wyzwoleniu.
Odnosząc do aktualnych wydarzeń - jeżeli budowniczy człogu z Placu Piłsudskiego obrabuje z zapasów tektury hurtownię papierniczą aby 120 misięcznicę zamachu uczcić paradą tekturowego wraku tupolewa to też będzie on bohaterem na miarę zamachowców na Kutscherę albo uciekinierów z więzienia na Montelupich?



Komentarze
Pokaż komentarze (13)