sposób zadeklarował się po stronie Morawieckiego
W karierze Dudy nie byłby to ewenement - aby ułaskawić swoich kumpli Kamińskiego i Wasika najpierw musiał mianować ich skazańcami, obecnie zaś przypisuje sobie prerogatywę do niemianowania profesorów. Po drodze mianował jeszcze całą izbę sądu której nikt poza kaczystami nie uznaje a zapewne niedługo krąg "niktów" znacząco się poszerzy o czym potem.

Od dłużssego czasu nie potrafię się uwolnić od przeświadcznie, że skoro wyczyny kaczystów są tak komiczne i żenujące to nie mogą byś prawdziwe. Skoro na przykład media obiegają zdjęcia Dudy podpisującego na stojąco albo na peronie to gdzie musiał podpisać nominacje dla Pawłowicz i Piotrowicza skoro zdjęć nie ma?
Skoro więc żyjemy w kompletnie odrealnionym świecie to musi być jakaś realna - nierealna interpretacja podpisania 2 miliardów na kurwizję, która po odejściu Kurskiego może zmienić przydomek ale przecież nie naturę. Według wielu wizerunkowo najkorzystniej dla Dudy byłoby teraz tę ustawę zawetować i podobną podpisać po wygranych wyborach. Kurwizja z owymi pieniędzmi, czy bez i tak nie miałaby innego wyjścia niż szczucie w czsie kampanii na opozycję, w tym konkurentów Dudy. A z tego wynikałoby, że wiara w zwycięstwo Dudy w szeregach kaczystów nie jest zbyt silna i po wyborach nie będzie miał kto tej kasy dać. Być może w głowie prezesa i Morawieckiego uległa się nawet kalkulacja, że w obliczu nadciągającego kryzysu wygodniej mieć opozycyjnego prezydenta i senat, których własna dopasiona telewizja będzie oskarżała o torpedowanie genialnych pomysłów kaczystów.



Komentarze
Pokaż komentarze (14)