Do niedzieli jeszcze parę dni więc rząd oraz hierarchowie mają czas na otrzeźwienie.
Ale wyobraźmy sobie, że ta kwestia zatrzymała się na etapie wczorajszego wywiadu wicepremiera.
Tak więc nasz chwilozof katolicki w którąś z nadchodzących niedziel uczestnictwem we mszy wprawdzie ulecza swoją duszę tymczasem jego ciało łapie koronawirusa. Trafia do szpitala gdzie do ostatniego wolnego respiratora aspiruje równocześnie ze starszym o kilka lat ateistą, który z kolei miał pecha jechać windą z uleczonym duchowo z tej konfrontacji z racji wieku oczywiście wychodzi zwycięsko.
138
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (2)